Apetyt
Z wiosną przychodzi pora na oglądanie naszych własnych ciał w lustrach i otrząsanie się z niedowierzania. Ci, którzy nie cierpią na tak specyficzne problemy jak ja (umięśnione łydy), zwykle trapią się kilogramami w nadwyżce. Kilka słów więc o aseksualnych skutkach odchudzania…
Nie da się ukryć, że radosne uprawianie miłości z pięcioma wałkami trzęsącego się tłuszczu to czysty perwersyjny fetyszyzm. Partner powinien choć z kształtu przypominać bowiem kobietę lub mężczyznę, nie zaś kawał słoniny.
Ale jest i druga strona medalu. Moja ulubienica, zamorska bloggerka znana jako „dziewczyna z jednym na myśli” (girl with one track mind) napisała przed jakimś czasem wpis o tym, jak faceci demotywują jej seksualność poprzez komentarze o zbyt dużej kaloryczności kolacji czy sugerowaniu słodzika do kawy. Dziewczyna komentuje:
” Jedzenie jest odżywcze i pyszne, i wkładanie go do ust jest prawie tak samo przyjemne jak seks, więc jeśli niektóre kobiety mają wyrzuty sumienia po pierwszym, nic dziwnego, że wiele z nich ma problem i z drugim”
No i tu właśnie ma dziewczyna sporo racji, bo odmawianie sobie, cierpienie i głodzenie to dobry sposób na stanie się antypatycznym indywiduum, a nie bogiem czy boginką seksu. Człowiek głodny i myślący o swoich wałeczkach, jest tak kuszący jak regał sklepowy, podczas gdy ten zaspokojony i oblizujący palce z czekolady aż prosi się o cielesną napaść.
Jak tu wybrnąć? Radzę żreć wszystko, co smaczne i grzeszne, tylko w ilościach degustacyjnych i z pełnym rytuałem, a kalorie tracić z radością w łóżku. Najpierw napawamy się więc słodkim widokiem i ukochaną wonią przysmaku, potem kąsamy po kawałeczku, delikatnie obracamy w ustach, cmokamy, ssamy, oblizujemy wargi… jedna kostka czekolady może dać tyle radości – nie trzeba pakować do buzi wszystkiego co się nawinie
* Wszelkie interpretacje pozostawiam woli czytelników.
komentarz: by kruszyzna 05.05.2009 22:45
Człowiek głodny i myślący o swoich wałeczkach, jest tak kuszący jak regał sklepowy
Wszystko zależy od tego, gdzie ten regał. Regał w seksshopie jednakowoż wydałby się interesujący
Tak poza tym – sto procent racji przyznaję.