Operacja „Penis”
„Jedną z najbardziej popularnych i reklamowanych form operacji plastycznych jest teraz falloplastyka, czyli chirurgia plastyczna penisa” – czerwcowe wersety „ELLE”
Sięgając do moich freudowskich kompleksów, wczuwam się w sytuację i zgaduję, że chodzi o powiększenie…
…. albo może pogrubienie czy figlarne zagięcie, które byłoby w stanie wykończyć rynek wibratorów. Silikon, jad wężowy czy własny tłuszcz odessany z brzucha? – to już mi trudniej sobie wyobrazić co tam sobie wstrzykują. Najciekawsza ze wszystkich i na Boga najweselsza fantazja dotyczy jednak momentu oświecenia pacjenta (krytyczna self-analysis przed lustrem? złośliwe babsko, które nie zdążyło „dojść” na czas? czy koledzy piłkarze pod prysznicami?). Jezu, jak to musi potem męczyć ! Idziesz sikać, patrzysz w dół, a tu za każdym razem takaaaaa bieda. Kończąc się już naigrywać z biednych fallo-pacjentów, błagam o fotki „przed” i „po” jakby ktoś miał
A tak poważniej, to ten cytat odnosi się do szerszego artykułu na temat kryzysu męskości, objawiającego się tym, że panowie woskują sobie klaty, dziabią się botoksem, latają po sklepach za ciuszkami od Dolczego Gabana, a jak przychodzi co do czego… to są do niczego. Zamiast jak kiedyś brać żywcem kobiety, osiodływać, paść, ujarzmiać i trzymać w rygorze, bawią się w jakieś układy partnerskie, myją naczynia, chodzą na urlopy tacierzyńskie i jeszcze czasem zarabiają mniej kasy. Dla odreagowania więc, jak zrozumiałam, szukają dziury w całym (penisie) i operują swoje małe alter ego (małe w porównaniu do wzrostu, nikomu nie ubliżam
)
Płakać mi się chce, jak takie rzeczy czytam – bo nie chcę żeby mnie nikt utrzymywał, bo lubię jak pomoże z naczyniami, bo tego penisa wolałabym żeby zostawić w spokoju. Nie wystarczy, że co druga babka lata z wiadrem silikonu w przednim zderzaku? I te cycki to jeszcze ja rozumiem – dobro publiczne, zwłaszcza na plażach, fajnie jak wygląda fajnie. Ale o ile nie zamierzacie, drodzy panowie, zarabiać na swoją kobietę poprzez produkcję kaset wideo o starych niemcach, co pykają swoje sekretarki, to w imieniu rasy damskiej błagam: pozostawcie nam ten ostatni rezerwat dzikiej przyrody!!!
komentarz: by Jajcuś 18.05.2009 12:33
Dobrze, gagatko, specjalnie dla Ciebie, obiecuję, że nic takiego swojemu małemu alter ego nie zrobię!
Inna sprawa, że w życiu nie przyszłoby mi do głowy, żeby go w jakiś sposób ?ulepszać?.
A, że faceci miewają kompleksy to widać chociażby po reklamach? ile to ostatnio pojawiło się reklam ?suplementów diety? ?wzmagających męskość?? Tym to przynajmniej zakompleksieni frajerzy się nie okaleczają.
komentarz: by anette 18.05.2009 15:45
taaa, „wskocz na byka” – heheh, hasełko…
komentarz: by ama 18.05.2009 15:51
No i właśnie, dlaczego kryzys jakoby penisa dotyczy, przecież wiadomo wszem i wobec że męskość kobieta postrzega nie tylko tam bo by na wibratorze w temp. 36,6 st. cejsjusza poprzestała. Męskość podupada gdzie indziej: mężczyźni zniewieścieli ale nie między nogami. Tak więc gagatko zdjęcie przed jeszcze ujdzie, ale po będzie jedynie karykaturą z całą resztą – tak sądzę.
Chłopaki wolałabym aby realizowali swe pasje gdzie indziej niż w gabinetach chirurgii plastycznej.
komentarz: by na penisa 22.07.2010 13:20
na utwardzenie części męskich można stosować specjalizowane substancje chemiczne. Może być permen albo pewnigra. W ostateczności nawet viagra.