27 Maja 2009

Krzywa bajka o prostym życiu cz. I

autor: Achajka, dział: Kobiety szepczą..., godz. 14:31

Tak bardzo chciałabym pisać.
Ale za cholerę nie wiem, jak. No bo jak można pisać, gdy się tak nic nie ma. Ani wiedzy, ani literackiego obycia, ani świadomości świata. Może jedynie prostotę kontrastującą z tupetem. I te wiejskość, wsiowość, zaściankowość. Te wiecznie dziurawe buty, które nie przeszkadzają włazić na salony. Siedmiomilowe buty, które niosą w świat.

Widzę już swoja książkę.

Ma niebieska okładkę, boczna paginę, dużo światła na stronie. Trochę gorzej z treścią. Bo skąd wziąć tę treść. Do treści potrzebna jest akcja, dialog, opis. Nie stać mnie już na akcje, za wszystkie swoje akcje zapłaciłam krwią, dość mam już tej hossy i bessy. Teraz zdam się na los. Na Boga. Teraz niech wszystko dzieje się samo, ja palcem nie kiwnę. Co z tego, ze mam na nim tips. Wszystkie palce mam już połamane i zrośnięte krzywo. W dodatku trzęsą mi się łapy. Dużo pani pije? Nie, połowę rozlewam..

Jestem chora na słowo.
I jak się od tego uwolnić. I jak wydalić tę książkę, wyrzygać, wysmarkać, wyłkać? Jestem chora na słowo. Bo Słowo staje się ciałem, a ciało nic tak dobrze nie potrafi, jak ograniczać i stwarzać trudności. Wiec wolę słowo niż ciało. Ciało uniemożliwia latanie, tak samemu z siebie, bez skrzydeł. Żeby rosły skrzydła, musza boleć plecy. To się nazywa miłość.
Tak, umiem być wulgarna.
Będę bardzo wulgarna, żebyś przy mnie został, żeby cię zatrzymać. Będę paliła szlugi, pluła na odległość. Wielki biust wsadzę w dekolt. Usta na czerwono, powieki na niebiesko. Tani szajs z kiosku na siebie, jakieś śmierdzące perfumy, kiecka za parę zeta z bazaru. To cię pewnie zniechęci. I już mnie nie zaprosisz, nie kupisz mi już kwiatka. I tak się ciebie pozbędę. Pozbędę się ciebie z myśli, ze swoich oczu, a nawet z pamięci. Pozbędę się ciebie z idiolektu, a tego już nie przeżyje. Tego nie możesz mi zrobić. Dlatego wyczytam cię do ostatniej litery, zanalizuje każdy przecinek, każdy twój skromny dywiz zasłuży na moją uwagę. Umieszczę cię w kontekstach, będę cię śledzić, zbadam, z czego się śmiałeś, i powiem ci, kiedy żyłeś.

4 komentarzy »

  1. komentarz: by Majka 27.05.2009 18:39  

    Oj,bardzo krzywa.

  2. komentarz: by Marylka 27.05.2009 19:02  

    kazda ,krzywa mozna wyprostowac

  3. komentarz: by Kiki 27.05.2009 19:40  

    Czuję u Ciebie lekkie pióro, więc próbuj, co Ci zależy? W ostateczności włożysz do szuflady a z czasem Potomni będą dumni z tego co znają po latach. Powodzenia

  4. komentarz: by ama 31.05.2009 22:10  

    Pisać pisać pisać, żeby się nie udusić.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>