23 Lipca 2009

Kwiatki

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 09:50

W ciągu dwóch lat związku dostałam od lubego kwiatki 4 razy, słownie „cztery”, bo jestem tradycjonalistką i mam raz do roku urodziny, raz imieniny. Właśnie BEZ OKAZJI dostałam po raz piąty…

Bukiet róż bez okazji jest wydarzeniem światowej rangi. W komplecie był jeszcze wazon, bo się przez półtora roku na emigracji takiego zbytku nie dorobiłam. Chwasty wyrwane w polu wkładam w jedną z czterech szklanek, które posiadamy. Gości zapraszamy w sezonie więc pojedynczo.

„Cosmopolitan” pisze, że kwiaty bez okazji to znak zdrady. Pytałam więc o pielęgniarki, bo luby akurat ze szpitala wracał. Ponoć żadna się nie dała tknąć. No przecież by nie kłamał, a za siostrzyczkę to chyba byłyby też czekoladki, chociaż. A za panią doktor futro z lisa?

Nigdy nie dowierzałam zresztą „Cosmo”. Co o życiu może wiedzieć magazyn specjalizujący się w głębokości orgazmów?

Mam więc własne teorie. Może, na przykład, toczy mnie jakaś śmiertelna choroba i ostatnie dni będę miała skąpane w różach, żeby nie pamiętać ze wspólnego życia tylko brudnych naczyń i niemoralnych scen. Boli mnie ostatnio noga, to fakt. Już słyszałam po kątach nawet szept „tromboza”. Ogólnie, to lepiej kwiaty teraz niż na nagrobku – zawsze to drugie wydawało mi się patetyczne.

Jak nie choroba, bo w zasadzie to okaz zdrowia jestem poza tą nogą, jak każdy mors, a nawet foczka mała, to może litość. Trzy miesiące ostatnie mam do 30-tki. To prawie jak śmierć? W kąciku oka łapa kury, nawet dwóch. Bardziej niż róże przydałby się krem z retinolem. Ale zawsze wolałam romantyków nad praktyków.

Teoria trzecia, najbardziej konspiracyjna, to, że to wszystko z miłości. Może jak się dojdzie do pewnego poziomu przyzwyczajenia do tego, a nie innego kształtu łyżeczki pod kołdrą, do zapachu perfum CK i kanału radiowego bez opcji wyciszenia, to człowiek ma czasem ochotę kupić kobiecie kwiaty, nawet z wazonem. Czy ten świat nie bywa piękny?

7 komentarzy »

  1. komentarz: by Wiki 23.07.2009 15:26  

    Gagatko, czy Ty aby nie skorpion?

  2. komentarz: by gagatka 23.07.2009 15:43  

    No, nie mogę się wyprzeć… charakteru ;)

  3. komentarz: by Ziuta 23.07.2009 17:22  

    Zawsze podejrzewalam, ze jestes przeterminowana.

  4. komentarz: by Wiki 23.07.2009 20:54  

    Twój Luby to prawdziwy szczęściarz. 2 lata do tego dochodził i chyba stąd ten wiecheć.

  5. komentarz: by gagatka 24.07.2009 10:38  

    Ziuta Prze-co???? To chyba jakaś pomyłka, ja mam długi termin przydatności do spożycia.

    Wiki Badania naukowe wskazują, że szczęście docenia się głównie jak już wyparuje… Ale zapytam czy czuje się szczęściarzem.

  6. komentarz: by Achajka 24.07.2009 11:18  

    Ja bym Cie tam chętnie spożyła…

  7. komentarz: by Ziuta 24.07.2009 13:42  

    Kochanie Twoj termin przydatnosci na wieczory kawalerskie i taniec na roze juz bardo dawno przeminal.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>