Kwiatki
W ciągu dwóch lat związku dostałam od lubego kwiatki 4 razy, słownie „cztery”, bo jestem tradycjonalistką i mam raz do roku urodziny, raz imieniny. Właśnie BEZ OKAZJI dostałam po raz piąty…
Bukiet róż bez okazji jest wydarzeniem światowej rangi. W komplecie był jeszcze wazon, bo się przez półtora roku na emigracji takiego zbytku nie dorobiłam. Chwasty wyrwane w polu wkładam w jedną z czterech szklanek, które posiadamy. Gości zapraszamy w sezonie więc pojedynczo.
„Cosmopolitan” pisze, że kwiaty bez okazji to znak zdrady. Pytałam więc o pielęgniarki, bo luby akurat ze szpitala wracał. Ponoć żadna się nie dała tknąć. No przecież by nie kłamał, a za siostrzyczkę to chyba byłyby też czekoladki, chociaż. A za panią doktor futro z lisa?
Nigdy nie dowierzałam zresztą „Cosmo”. Co o życiu może wiedzieć magazyn specjalizujący się w głębokości orgazmów?
Mam więc własne teorie. Może, na przykład, toczy mnie jakaś śmiertelna choroba i ostatnie dni będę miała skąpane w różach, żeby nie pamiętać ze wspólnego życia tylko brudnych naczyń i niemoralnych scen. Boli mnie ostatnio noga, to fakt. Już słyszałam po kątach nawet szept „tromboza”. Ogólnie, to lepiej kwiaty teraz niż na nagrobku – zawsze to drugie wydawało mi się patetyczne.
Jak nie choroba, bo w zasadzie to okaz zdrowia jestem poza tą nogą, jak każdy mors, a nawet foczka mała, to może litość. Trzy miesiące ostatnie mam do 30-tki. To prawie jak śmierć? W kąciku oka łapa kury, nawet dwóch. Bardziej niż róże przydałby się krem z retinolem. Ale zawsze wolałam romantyków nad praktyków.
Teoria trzecia, najbardziej konspiracyjna, to, że to wszystko z miłości. Może jak się dojdzie do pewnego poziomu przyzwyczajenia do tego, a nie innego kształtu łyżeczki pod kołdrą, do zapachu perfum CK i kanału radiowego bez opcji wyciszenia, to człowiek ma czasem ochotę kupić kobiecie kwiaty, nawet z wazonem. Czy ten świat nie bywa piękny?
komentarz: by Wiki 23.07.2009 15:26
Gagatko, czy Ty aby nie skorpion?
komentarz: by gagatka 23.07.2009 15:43
No, nie mogę się wyprzeć… charakteru
komentarz: by Ziuta 23.07.2009 17:22
Zawsze podejrzewalam, ze jestes przeterminowana.
komentarz: by Wiki 23.07.2009 20:54
Twój Luby to prawdziwy szczęściarz. 2 lata do tego dochodził i chyba stąd ten wiecheć.
komentarz: by gagatka 24.07.2009 10:38
Ziuta Prze-co???? To chyba jakaś pomyłka, ja mam długi termin przydatności do spożycia.
Wiki Badania naukowe wskazują, że szczęście docenia się głównie jak już wyparuje… Ale zapytam czy czuje się szczęściarzem.
komentarz: by Achajka 24.07.2009 11:18
Ja bym Cie tam chętnie spożyła…
komentarz: by Ziuta 24.07.2009 13:42
Kochanie Twoj termin przydatnosci na wieczory kawalerskie i taniec na roze juz bardo dawno przeminal.