30 Lipca 2009

Przeszkody za wysokie dla miłości

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 08:39

Kocham Cię. Kocham Cię tak bardzo, że zduszę w sobie alergię na kota, pokocham jazz do śniadania i wyrzucę mój ukochany perfum, którego nie znosisz…Miłość pokona przecież wszystko, nawet niechęć do szpinaku.

Każdy to zna. Tą nagłą gotowość do pokochania krwawych horrorów o cięzarnych czy frytek z majonezem, gotowość do rzucenia palenia albo zrzucenia brzucha. Dla niego, dla niej. Sprzedajemy kawałek duszy.

Ja zaczęłam się na przykład wspinać po skałach, choć serce mi od tego staje kołkiem, jeść kiełbasy, choć stają mi w gardle, kością, no i zostawiłam w Polsce moje ukochane morze, od czego mi co dzień rano stają włosy na głowie. Z niedowierzania.

Ale nie każdy ma duszę słabej wegetariańskiej kobiety, co da się zakneblować kawałkiem mięcha. Muzułmanin nie pieprznie ramadanu w kąt i nie pójdzie z ukochaną na techno party. Chłopak z jarmułką nie zacznie wciągać schabowego, tylko dlatego, że teść jest rzeźnikiem. Praworządna chrześcijanka nie da przed ślubem, nawet jak jemu się pali za rozporkiem.

Co zrobić, gdy ktoś, kto z punktu widzenia reakcji chemicznych jest ewidentnie naszą drugą połówką, a w praniu okazuje się egzotycznym radykałem? Gdy on myśli, że ślub u księdza to bajka dla wypranych mózgów wierzących w magię papierka i kościoła, a ty pragniesz przysiąc mu przy krzyżu i świadkach, że ” w zdrowiu i w chorobie”, wyjąwszy oczywiście te weneryczne? Co gdy on najpierw się pyta swego Boga albo mamy, zanim pozwoli mówić tobie? Albo, gdy ona wierzy, że jej wolność i tożsamość to rozdawanie po barach biletów wstępu? Albo gdy jej religią, jest niewiara w ciebie, a raczej twoją powściągliwość i co dzień masz bieliznę oddawaną do analizy na potencjalne ślady niewierności?

Czy miłość potrafi tak wysoko skoczyć? Czy też strąci w końcu poprzeczkę i zabije jednego z zawodników? Ile można tolerować i jak mocny musi być ten doping, żeby oddawać co moje, przełykać co niesmaczne, godzić się na obrzezanie syna?

8 komentarzy »

  1. komentarz: by Ziuta 30.07.2009 11:26  

    Moja ulubiona Gagatko,dzisiaj bardzo pieknie napisalas,jestem pod wrazeniem,a tak naprawde bardzo Cie lubie.Pozdrawiam.

  2. komentarz: by ;) 30.07.2009 11:39  

    „Co zrobić, gdy”
    doswiadczenie uczy ze nalezy dac sobie siana osoba taka sie nie zmieni tzn jesli ja zostawimy to sie zmieni ale juz dla kogos innego taki lajf :)

  3. komentarz: by anette 30.07.2009 21:56  

    …i słowo tolerancja doznaje kolejnych wcieleń…
    A gdzieś czytałam że miłość i szczęście możliwe bez kompromisów. Na razie się teoria nie sprawdza.

  4. komentarz: by ;) 30.07.2009 23:43  

    milosc i szczescie bez kompromisow owszem sie sprawdza ale tam gdzie nie ma zadzy pieniadza a to u kobiet rzadkie

  5. komentarz: by Asia 31.07.2009 10:55  

    aha, bo faceci za szlachetni są na to, aby na kasę polecieć.
    Pan szanowny ma interesującą wizję świata ;)

  6. komentarz: by gagatka 31.07.2009 12:25  

    No ja tam jakoś kasy w tym problemie to specjalnie nie widzę – bardziej religię czy twardogłowość.

  7. komentarz: by Asia 01.08.2009 18:55  

    Gagatko, ale ja piłam do obywatela „;)”…
    Co do religii to pełna zgoda, to chyba obok kulturowych przyzwyczajeń najczęstsza przyczyna rozsypki związków. Chyba.

  8. komentarz: by Achajka 02.08.2009 20:12  

    Tak, bo jak to powiedzial Gerard Ohara, dobierac powinnismy sie na zasadzie podobienstw.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>