15 Sierpnia 2009

Egzorcysta

autor: Achajka, dział: Kobiety szepczą..., godz. 22:05

czyli jak uprzykrzyć życie rodzinie.
Przeklinam? Niestety. Przechwalam się? No cóż? Usiłuję przedstawić się jako idealna matka? A jasne!
Dziś, żeby nie było tak różowo, pozwolę sobie sparafrazować imć pana Zajdla i jego Całą prawdę o planecie Ksi. Cała prawda o Achajce.
Mam najlepsze intencje. Sporo czytam. I wszystko to robię w imię dobra rodziny. W imię dobra rodziny sparzam wrzątkiem, aby się pozbyć wszelkich zarazków: kalafiory, pomidory, papryki ect.
Jajka i cytrusy szoruję mydłem. Jajka, aby zabezpieczyć się przed salmonellą, dodatkowo również sparzam wrzątkiem. Cytrusy szoruję, aby pozbyć się spryskiwaczy.
Ściągam skórkę z czego się da: z pomidorów i papryki to na bank. No i oczywiście z oscypka.
Do chleba mam osobną siatkę, płócienną. Chodzę po niego do piekarni, ponieważ tam jest najmniej dotykany.
Nie używam polepszaczy takich jak Vegeta czy rosół Knora. Sól zatrzymuje wodę w organizmie. Cukier zaś to białe szaleństwo. I nie krzepi. Pieprz i papryka zwiększają libido, więc też mi zasadniczo niepotrzebne.
A oprócz tego urodzonam w Wielkopolsce. A więc ordnung muss sain.
Książki układam alfabetycznie. Żadna nie może być krzywo. Sypiam w wykrochmalonej pościeli, zawsze na plecach, aby nie pognieść pidżamy. Wyprasowane i wyprane ubrania wyjęte z szafy piorę i prasuję od nowa, bo są nieświeże w wyniku leżakowania.
Ręczniki zmieniam po jednorazowym użyciu, jak w pięciogwiazdkowym hotelu.
Nie wolno położyć mi krzywo łyżeczki.
Jestem taka od dziecka.
Powinnam pójść na leczenie? A może szkolić młode żony w erze fast foodów? Czytelnicy, chętnie posłucham Waszych opinii.

15 komentarzy »

  1. komentarz: by anoriell 16.08.2009 08:14  

    Nigdy, ale to nigdy nie zbliżaj się do mojego bałaganu!

    Jesteś jak moja babcia, która potrafi za wszelką cenę narobić sobie całe mnóstwo niepotrzebnej roboty. Mycie okien, bo deszcz padał, płukanie ryżu w torebkach przed zagotowaniem, bo brudny, obieranie pomidora ze skórki, bo twarda, zapieranie ręczne wszystkich najmniejszych plamek na ubraniach i dopiero wrzucanie do pralki, bo się nie dopierze.

    A tymczasem wszyscy wiedzą, że jakby nie zrobiła ani jednej z tych rzeczy, to wszystko byłoby tak samo dobre, doprane i (nie)zdrowe.

    Tworzenie sobie nadmiarowej pracy tylko po to, żeby mieć nadmiarową pracę jest bez sensu. o!

  2. komentarz: by Jajcuś 16.08.2009 08:49  

    Ojej? gdy to czytałem przeszły przeze mnie ciarki? koszmar, nie kobieta?
    Ale pewnie znalazły by się setki takich, dla których to właśnie kobieta-marzenie?

  3. komentarz: by Ika 16.08.2009 08:54  

    Co do przedstawienia się jako „idealna matka”, to raczej Ci wyszło „przewrażliwiona”.

    A poza tym czujesz się dobrze? :->
    Zdaje się że takie zachowanie miejscami podpada pod nerwicę natręctw i owszem, to się leczy.

    A już pominąwszy całą resztę, bo jednak są różne zboczenia, to jak można spać na plecach i do tego w wykrochmalonej pościeli %-) Koszmar!

  4. komentarz: by Achajka 16.08.2009 10:57  

    Anoriell: płukanie ryżu w torebkach przed zagotowaniem, bo brudny? – kupuję. Od dziś będę robiła tak samo. Co jeszcze fajnego robi Twoja Babcia?
    Jajcuś – dziękuję, jesteś człowiekiem wielkiego serca :)
    Ika: Przewrażliwiona? dzięki, bałam się, żem mało troskliwa.

  5. komentarz: by Zbigniew Czernik 16.08.2009 13:48  

    Zupełnie jak moja ciotka, która cały dzień sprząta w domu, przy okazji narzekając, że ma ciężkie życie.

  6. komentarz: by Achajka 16.08.2009 15:13  

    Zbyszek, ale ja nie narzekam. Lubię swoje zakręcone macierzyństwo :)

  7. komentarz: by Ziuta 16.08.2009 16:52  

    Dom to nie muzeum,a po drugie czlowiek to nie swinia i w chlewie nie mieszka.Wszystko trzeba wyposrodkowac.

  8. komentarz: by Asia 16.08.2009 18:34  

    dobra, dobra Achajko.
    Powyższe to faktycznie SF, z odrobiną fantasy ;)

  9. komentarz: by Achajka 16.08.2009 20:11  

    Asiek, Asiek, jak my się dobrze znamy.

  10. komentarz: by mahadewi 17.08.2009 07:20  

    powiem jedno: WOW :)
    wiekszosc z tych rzeczy nawet nie przyszla mi nigdy do glowy (np. z pizama, prasowaniem rzeczy z szafy i jajkami).
    No ale najwazniejsze ze ci (i rodzinie) z tym dobrze.

  11. komentarz: by Achajka 17.08.2009 08:02  

    Mahadewi, dziękuje. Mój mąż, gdy go poznałam, był strasznym bałaganiarzem. Mieszkał we wrocławskim akademiku o nazwie Dwudziestolatka. Na szafce miał poustawiane butelki po wódce. Przed snem liczyłam je zamiast baranów. Jednak gdy pierwszy raz miałam go odwiedzić, posprzątał. Wypastował nawet podłogę. W akademiku! Zbiegło się wszystko, co żyło, żeby zobaczyć kto przyjdzie. A zrobił tak dlatego, że opowiadałam, że mój pierwszy facet mnie zdradził. raz. A brudno u niego było bez przerwy. I daltego go zostawiłam.
    dzisiaj, po dwunastulatach wspólnego żywota, mój mąż, gdy się posprzeczamy (a bywa ostro), jak chce mnie doprowadzic do szewskiej pasji, rozwala po całym domu ciuchy, tu mi położy skarpetkę, tam pasek, pootwiera szufladki, nie domknie szafeczek i wychodzi. Ja wtedy siadam i płaczę, że jest taki okropny. Ot, nasz domowy klimacik.

  12. komentarz: by gagatka 17.08.2009 08:38  

    No to ja nic nie myję do jedzenia, bo wierzę w przeczyszającą rolę piasku w sałacie i dodatkowy wkład mięsny w postaci robali, nic nie parzę (poza sobą), prasowanie robię w wersji minimalistycznej – zwykletylko od przodu (chodzi naprawdę o prasowanie) a dookoła mam chaos zwany artystycznym, od którego mi inwencja rośnie.

    Ale zupek w proszków i knorów też niet – wiwat majonez domowej roboty i chleb z własnego pieca.

  13. komentarz: by mahadewi 17.08.2009 21:18  

    Achajka, jestes MISZCZYNI :)
    jak kiedykolwiek bede robic liste najbardziej zakreconych ludzi, to gwarantuje cie miejsce w pierwszej 10-ce :)
    pozdrawiam serdecznie i ide lec w moje (niewykrochmalone) piernaty…

  14. komentarz: by Achajka 17.08.2009 21:45  

    Mahadewi, bedę się starała byc na miejscu… pierwszym.

  15. komentarz: by beciatur 19.08.2009 22:37  

    dla mnie jestes zupełnie normalna, myślę ,że miałaś może smutne dziciństwo.Pozdrawiam i idę umyć ręce bo klawiatura brudna jest przecież.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>