Małe miasteczka
Stoliczek, wózeczek, krzesełko, pudełko, ciuszki, pampuszki, jedzenie, środek na trawienie, pieluszki tego podczas podróży potrzebuję maluszki. A jeszcze dla męża kanapki, a dla teściowej sweter w ciapki.
Można oszaleć. Gdyby nie Wasz trud wychowawczy, Drodzy Czytelnicy, jaki ponosicie w kontaktach ze mną, zaklęłabym długo i siarczyście. Kto nie podróżował z dzieckiem, nie zrozumie. A kto ma trójkę, niech mi uprzejmie wytłumaczy, jak to robi, że się jedzie całą rodziną na wakacje. Toż to potrzebna ciężarówka!
Siedzimy ze ślubnym w knajpce w Jeseniku, knajpa z firanką upstrzoną przez muchy. Zajadamy obiadek w warszawskiej cenie. Dla Polaków. Wyrwaliśmy się na moment z domu, wnuczek z babcią, a my odwiedzamy ciotki, kuzynki etc. Czasem bierzemy jednak ze sobą baby.
I nagle okazuje się, że w konkursie na matkę roku mogę zająć niekoniecznie zaszczytne, ostatnie miejsce. Bo mleczko dajemy dziecku zimne. Bo nóżki ma gołe, nieprzykryte. A moje ogórki na mizerię zbyt grubo krojone, więc i żona ze mnie byle jaka. Bo w małych miastach mniej się liczy, ile kto zarabia, bardziej ceni wartości rodzinne. A więc obiad codziennie ma być i to świeży. A więc jedno dziecko to łatwizna. A więc jesteśmy szczupłe, dla męża.
Ech, Warszawa.
Wczasy w Grecji. Nurkowanie. Narty. Knajpy. Ot, priorytety.
Komentarz: autor Ossa 24.08.2009 14:43
Trud wychowawczy będzie jak znalazł, jak Twój Maluszek zacznie powtarzać. Bo to wcale nie jest zabawne, jeśli Bąbel ledwo na nóżkach sie trzyma i brzydkie słowa powtarza
Komentarz: autor Ziuta 24.08.2009 15:12
Moja ACHAJKO nauczylas sie tlko biadolic.To cos pieknego miec rodzine,ktora ma taki system wartosci.Male misteczka,maja wiecej uroku niz Grecja.
Komentarz: autor anoriell 24.08.2009 16:26
O. Widzę, że poczułaś się jak w domu :> To teraz pomyśl, że mieszkasz z takimi babciami i ciociami przez cały rok.
Nie biadol
Komentarz: autor Achajka 24.08.2009 17:12
Ziuta, chodziło mi o to, ze Warszawa to puste priorytety.
Ossa, obydwoje z mężem jesteśmy z małych miast. mąż tęskni za spokojem, ja nie mogłabym cale życie bać się, ze jak stracę prace to nie znajdę następnej.
Anoriiell, ja tez mam ciotki. Po tygodniu z rodzina potrzebny… odpoczynek.