Wyżyna silikonowa
Pobawiłyśmy się z drogą mi piersiastą Achajką (tak, tak kobiety wiedzą jak sobie umilać czas) w wojnę biustów, z której zwycięsko wyszły oczywiście giganty, aczkolwiek partyzantce w stanikach A i B też oddano honor. Teraz już zjednoczone w ognistej miłości do naturalnych gruczołów różnych form możemy zaatakować taką np. Dodę…
Pytanie, czy wypychanie sobie klaty produktami przemysłu silikonowego ma rację bytu w damsko-męskim świecie ciąży nam na piersi. Gorszy niż push-up, wyszczuplające majtki i sztuczna szczęka razem wzięte, dodatek upiększający cień kobiety w gorące popołudnie jest ewidentnie społecznie napiętnowany.
Może się pośmiać, że sztuczne cycki eksplodują w samolocie, że sterczą jak zderzaki w garbusie, że odsysają soki myślowe z mózgu. Pod fotkami laseczek ładnie ukształtowanych pełzają setki komentarzy oskarżające o chirurgiczne szlabierstwo, sąsiadki zwiększające rozmiar stanika w dwa dni obgadywane są od rzeźnika po warzywniak.
No bo przecież trzeba by polubić siebie, pokochać swoje małe czy obwisłe, a nie radzić sobie z kompleksami silikonową wkładką. Naturalne jest piękne, a faceci chcą prawdziwych kobiet, a nie dmuchanych lal. Fuj. ZZZZZZzzzzzgrzytnęły mi zęby….
Bo tak naprawdę faceci nie lubią też ponoć make-up’u, solarium i farbowanych włosów, a jakoś potem w rozkładówkach Playboya odnajdują swoje masturbacyjne ideały. Bo z silikonów można się śmiać, ale to nic w porównaniu do wyszydzania kobiety zwanej deską. Bo możemy sobie dla lepszego samopoczucia wybielić zęby, zabić na zawsze owłosienie czy nawet odessać trzy tony tłuszczu, ale już najważniejszego atrybuty kobiecości nie wolno dotykać chirurgowi, bo…. bo nie.
Powiem szczerze, że po laserowej operacji oczu i dłutowaniu ósemki wszystkiego co się kojarzy z zielonym fartuchem, anestezją i szyciem unikam, i z dobrej woli nie poddam się żadnemu zabiegowi nawet za cenę publicznej chłosty na goły tyłek. Ale autentycznie, nie widzę żadnych braków w rozumowaniu, że gdybym cierpiała oglądając rano piersi swoje w lustrze, to bym za cenę dwóch wakacji w Egipcie wstrzeliła sobie silikon w okolice serca. Faceci by mdleli na ulicach, moja samoocena by rosła jak bambus, dostałabym dwie podwyżki i trzy mandaty mniej, o niemoralnych propozycjach nie wspominając.
Mężu, mężu nie bądź głupi, niech se żona cycki kupi!
komentarz: by mahadewi 27.08.2009 07:37
a pewnie, niech se tam kupi, tez nie mam nic przeciwko temu (poza tym, ze sie panicznei boje).
, akurat uwierze!
a faceci niech nie sciemniaja, ze nie lubia
komentarz: by Frania 09.09.2009 01:56
Prawda jest taka, że faceci się kompletnie na tym nie znają i nie są w stanie rozpoznać czy kobieta ma prawdziwe, czy „podrasowane” piersi;). Też nie raz słyszałam bajeczki o „naturalnym pięknie”, ale jednak większą uwagę płci brzydkiej przykuwam umalowana:). A poza tym uważam, że najważniejsze jak kobieta się czuje z silikonowymi wkładkami, jeśli pomaga jej to czuć się atrakcyjną, to dlaczego nie:).