25 Października 2009

Jestem kobietą

autor: Achajka, dział: Kobiety szepczą..., godz. 15:31

Rejstopy z klinem mnie pogrubiają, szpilki poprawiają mi figurę, a słowo kobieta mnie postarza. Wolę dziewczyna.

Jestem kobietą. Słodkie żywioły we mnie spią. Mogę lawiną runąć złą.
Żarem pustyni spalam Cię. Fatamorganą staje się.

Jestem puchem marnym, wietrzną istotą. Moje słowa są lżejsze niż spadające liście.

Jestem wampem, słodka idiotką, dzieciakiem, intelektualistką, kumplem… Muszę się ciągle zmieniać, żeby tylko nic się nie zmieniło. Spać muszę z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie, urodzić mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno. Czytam Jaspersa i pisma kobiece.

O byciu kobietą marzyłam ciągle, będąc dzieckiem. Bo uwielbiam kapelusze takie duże. I od tłumów wielbicieli otrzymywać listy, róże.

Zarabiam mniej, pracując więcej. Jak twierdzi Magdalena Środa, średnio 40% mniej na tym samym stanowisku wykonując tę samą pracę. To na mnie spada obowiązek urodzenia dziecka, poradzenia sobie z fizjologią ciąży, przemijaniem urody, cesarskim cięciem. To ja mam kłopot, aby po wychowawczym wrócić do pracy.

A facet? Jak Kazio Marcinkiewicz wybierze młodszą.

I nie pociesza mnie nawet mit o wróżbicie Tejrezjaszu, który, zamieniony w kobietę, stwierdził, że jakość orgazmu jest jak jeden do dziesięciu… dla kobiety.

7 komentarzy »

  1. komentarz: by ;) 25.10.2009 17:18  

    a chcialabys zeby ktos szedl z toba do lozka oceniajac cie ile zarabiasz i jaka masz prace ?

  2. komentarz: by mania_z_Lifestyle'a 25.10.2009 18:05  

    …a on po sobie nawet łyżeczki nie umyje…

    Cholernie ciężko jest walczyć z tą świadomością „wszystko ja, an mojej głowie, kapcie w zębach przygotowane, herbatka podana, plecki wymasowane”. I jeszcze bardziej cholernie ciężko jest dawać sobie z tym na wstrzymanie. Więc ja sobie wmawiam, że jak wniesie 5 kilo ziemniaków na to nasze piąte piętro, to mi rekompensuje te nieumyte kubki, walające się skarpety po pokoju (brudne rzecz jasna) i plany wobec mojej macicy, która wcale nie planuje jeszcze jakiegokolwiek obciążenia.

    Kurde, zaraz… to ja dzisiaj wnosiłam 5 kilo zakupów… Chryste, na luz, na luz…

  3. komentarz: by Ziuta 25.10.2009 19:21  

    Facet to s…..jak spiewa BIG CYC.

  4. komentarz: by anoriell 26.10.2009 10:27  

    Narzekacie, wiecie? I kto by bez nich słoiki odkręcał, domy budował, dzieci na rowerze jeździć uczył, na kolacje zabierał, że najpiękniejsza mówił i po bolącym od okresu brzuszku masował? No kto?

  5. komentarz: by Ziuta 26.10.2009 20:35  

    ANORIELL,po czesci przyznaje Ci racje ,jezeli chodzi o sloiki.Powiedz mi co powiesz o facecie,ktory na widok mgotka ma palec spuchniety.

  6. komentarz: by mania_z_Lifestyle'a 27.10.2009 21:00  

    Złe baby, złeeeee… (mam depresję dwubiegunową, teraz siebie obwiniam… wszystko przez Ciebie, Anoriell…)…

  7. komentarz: by Scru 07.11.2009 03:06  

    Wychodzą:
    *uprzedzenia
    *niechęc
    *wstret
    *obrzydzenie
    …ale po co?
    Jedno jest pewne Drogie Panie….jestesmy siebie warci.
    Tak samo zdradzamy, kochamy, czujemy, zazdrościmy…
    Nie ma Ona jest lepsza On jest gorszy (lub odwrotnie)

    A to, że mniej zarabiamy czy jestesmy gorzej traktowane w pracy niejednokrotnie zalezy od wlasnie KOBIET ktore zajmuja wysokie stanowiska istne panie biuralistki ktorych nie interesuje los kilkunastu podwladnych tylko wlasny.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>