Bliskie spotkania trzeciego stopnia
Ekshibicjonizm. Jeśli ktoś studiował na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, będzie wiedział, o czym mówię. (Jeśli nie – istnieje duża szansa, że też.) Aby dotrzeć na uczelnię, trzeba iść 20 minut szybkim krokiem przez las. I to główny powód, dla którego z tamtejszym ekshibicjonistą jestem już niemal po imieniu.
Członka nie chcesz zobaczyć? – spytał mnie pewnego razu podejrzany typek. Innym razem znowu podjechał do mnie na rowerze pan, wykonujący specyficzny ruch ręką w okolicach krocza i zapytał wielce uprzejmym tonem: Ładny, ładny? Trochę mały, odparłam Gagatkowym stylem.
Chyba nie ma dziewczyny, która chociaż raz w życiu nie spotkała się oko w oko z ekshibicjonistą. Podobno nie warto się wtedy peszyć, raczej należy ośmieszyć osobnika tak, żeby uciekł.
Ale co zrobić, gdy nasi przyjaciele/znajomi uprawiają ekshibicjonizm emocjonalny? Tzn. w pierwszym zdaniu rozmowy, jeszcze zanim powiedzą dzień dobry, mówią o swoim największym problemie. Nierzadko wstydliwym. Bo są przeuczciwieni? Rozwiodłem się. Mam chorą prostatę. 17 dni siedziałam w psychiatryku.
Może po prostu poradzić, aby odwrócili kolejność i na randkach najpierw mówili dzień dobry.
Tylko, nie trzymajcie mnie w niepewności, czy ekshibicjonizm jest uleczalny?
Komentarz: autor ;) 18.11.2009 18:36
najdureniejszy wpis jaki czytalem tu
znaczy sie prawie
najdurniejszy to ten o przyznaniu sie do wywalenia 1000pln na jakis zabieg i szukanie zrozumienia gdy ludzie gloduja
czym ze jest prowadzenie bloga jak nie wspomnianym emocjonalnym ekshibicjonizmem ? prawie codziennie pani wypisuje prywatne durnoty zeby zwiekszyc sprzedaz na elady a ma pani cos przeciwko zwierzaniu sie prywatnym swoich przyjaciol
zaczynam kulec umyslowo
najpierw zabieg teraz to … nie wiem juz co powiedziec
moze to jakis marketingowy zabieg by zwiekszych sprzedaz na mikolaja
zakoncze mlodziezowym ŻAL
Komentarz: autor Ziuta 18.11.2009 18:47
Zal,ze autor nie zrozumial tekstu.
Komentarz: autor gagatka 18.11.2009 18:49
Ja zdecydowanie wolę panów w parku, niż koleżankę, która mnie wprowadza w tajniki nadżerki szyjki macicy.
Komentarz: autor Ziuta 18.11.2009 18:52
Ogromny zal,ze autor nie zrozumial tekstu.
Komentarz: autor ;) 18.11.2009 18:53
a ja wole miec przyjaciela ktory czasem owszem pomarudzi a czasem posmieje sie, panow w parku i ich przyrodzen nijak nie zamienilbym na powyzsze ale co ja tam wiem
Komentarz: autor mania_z_Lifestyle'a 18.11.2009 18:54
We Wrocku, w takim parku Szczytnickim, również taki typek grasuje. Koleżanka kiedyś z krzykiem przed nim uciekała, choć on chciał tylko swoje klejnoty pokazać - ale, kurka wodna, zszokowana była strasznie, to nie jest nigdy zwykłe “tylko”. Nie w takich warunkach parkowych z obcym facetem!
Komentarz: autor Achajka 18.11.2009 19:02
Droga :). To prawda, nie zrozumialaś tekstu, nie gniewaj się. Miał wydźwięk ironiczny!!! Ale, repetitio mater studiorum est. Proponuje przeczytac jeszcze raz :)))
A że blog jest ekshibicjonistyczny? Nigdy w życiu. Tak naprawdę jestem czterdziestoletnim facetem, który kocha koty i romantyczne wieczory przy swiecach. Hi, hi… Żartuję.
Komentarz: autor Wiki 18.11.2009 19:26
Achajka, podziwiam Cię za spokój ducha i celną ripostę w kierunku takiego typa. Mnie to się nie zdarzyło ale nie potrafię sobie nawet wyobrazić swojej reakcji. Może zawał a może zapaść i nigdy więcej tamtą trasą. Nie wiem i nie chciałabym się spradzać.
PS. Ja chyba też nie rozumiem tekstu i nie widzę również związku między pisaniem bloga a zwiększeniem sprzedaży. Może ta jesień uśpiła szare komórki.
Komentarz: autor Achajka 18.11.2009 19:40
Wiki, nie klam. Taka babeczka jak Ty pewnie spotyka obnażajacych sie przed nia facetów co krok! Życzę ci tego, choć może nie w wersji zboczeniec :)))
Komentarz: autor Ziuta 18.11.2009 19:42
Achajko , a taraz przegielas.
Komentarz: autor Achajka 18.11.2009 19:43
Masz rację. Nie wychowano mnie dobrze…
Komentarz: autor Achajka 18.11.2009 19:44
Wiki i Ziuta, niech się męski trup wprost kładzie u Waszych stóp.
Komentarz: autor Ziuta 18.11.2009 19:53
Jeden trup,juz lezal u moich stop.