18 Listopada 2009

I po co te bzdury?

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 10:36

Zrobię raport na poniedziałek. Jutro do ciebie zadzwonię. Wyślę jak tylko przyjdę do domu. Tak, kocham cię kotku… Bzdury opowiadacie ludzie!

Bo artykułu nie napiszesz, maila nie wyślesz, wcale ci się ta bluzka nie podoba i tak naprawdę myślisz, że Kaśka to tłusta świnia. Mówisz „zadzwonię” zamiast powiedzieć „do zobaczenia, kiedyś”, obiecujesz, że pomożesz załatwić bo głupio stwierdzić „nie mogę nic dla ciebie zrobić”.

Przez pół roku trujesz, że jedziesz na Kanary nurkować, choć wiesz, że i tak wylądujesz u babci w Kaliszu. Obiecujesz, że jak skończysz ten projekt, to będziemy chodzić co dzień razem biegać, a potem przypominasz sobie, że przecież jest jeszcze telewizor. Na otarcie łez mówisz niezaspokojonej, że w sobotę łykniesz viagrę i zostanie z niej mokra plama. No i jest – niezaspokojona znów ryczy w poduszkę.

Bzdury. Zatruwają nas bzdury i jak się policzy, ile razy ktoś nam sprzedał jakiś kit o robieniu, dzwonieniu, wysyłaniu, masowaniu, gotowaniu kolacji czy wyprawie do baru lesbijskiego, to trudno nie czuć się jak debil.

Być słownym – piękna sprawa. Robić więcej niż obiecujesz, albo trzymać język za zębami. Jak nie umiesz, to naucz się kilku dobrych dowcipów i jak cię świerzbi to powiedz, że baba przyszła do lekarza, w ciąży i mówi, że tak sobie zaszła…

3 komentarzy »

  1. komentarz: by mania_z_Lifestyle'a 18.11.2009 18:50  

    Rany Julek, z ust mi to wyjęłaś – ostatnio mam problem z jedną taką osobą właśnie, dość bliską mi… kiedyśtam, bo od kiedy słyszę od niej „umówimy się”, „zadzwonię”, „przyjdę”, to nie biorę tego na poważnie. Nie chce mi się już. Ale z kolei sama nie mam odwagi jej powiedzieć, że to wszystko nie ma naprawdę sensu, zdechła ta przyjaźń przez tę właśnie niesłowność. Ech. Pieprzyć to. Może się przemogę.

  2. komentarz: by Ziuta 18.11.2009 19:16  

    Masz racje Gagatko,nie mamy odwagi powiedziec,ze nie i cos tam wygadujemy.

  3. komentarz: by ama 27.11.2009 20:33  

    To się nazywa lightowo maskowanie prawdziwego obrazu osobowości. Taki zabieg aby nie musieć się rumienić lub też wykonać co obiecano.
    Gdyby tak przyznawać punkty za te kleksy krok po kroku to wielu ludzi miałoby debet jak stąd na Księżyc albo jeszcze dalej.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>