30 Listopada 2009

Recepta na podryw

autor: gagatka, dział: Kobiety szepczą..., godz. 10:18

Kiedyś było łatwiej, bo były KONWENANSE. On zapraszał ją, bo tak wypada, na tańce, do kina, na lody, na wspólne uczenie się biologii. Ona się rumieniła, stroiła, randka szła galopem a on trzymał twardo wodze INICJATYWY. Dziś wszystko jest inaczej…

Konwenanse ograniczają się do kupowania sobie drinka przy barze, co nie tylko zobowiązuje w domyśle do seksu, ale może kosztować i gwałt, bo tabletki są na wszystko. A poza tym facet inicjatywę łatwo sprzedał i jak może z dzieckiem siedzieć w domu, to już nikt mu może kazać się zalecać.

No więc jak kobieta ma poderwać faceta???
Poważnie to mam blade pojęcie, bo zawsze się dawałam (łatwa) poderwać i raz tylko zrobiłam ruch, bo w grę wchodził obecny luby a serce nie głupie, wiedziało, że gruba sprawa (nie patrzyłam wcale na rozporek!). No więc mój podryw ograniczył się do tego, że na wspólnej n-tej konferencji, których nic nie wynikało poza wymianami wzroku, postanowiłam przy wieczornej kolacji usiąść przy stoliku z nim. W tym celu trzy razy korzystałam z toalety, bo on wciąż stał przy oknie, po czym dziesięć minut krążyłam po sali jak kondor, aby zająć odpowiednie miejsce. Kosztowało mnie to kupę nerwów, rumieniec od ucha do ucha i podejrzenie współtowarzyszy o nadaktywność pęcherza oraz syndrom maszerujących nóg.
Ale się udało. Potem napiłam się wina i jak zaczęłam gadać to samo poszło.

Recepta uniwersalna to nie jest, a skuteczna też pewnie średnio, więc wyzywam Państwa na czelendż: proszę napisać mi receptę na skuteczny podryw mężczyzny przez kobietę! Ma być oryginalnie, z klasą, ze smakiem, z dowcipem, z happy endem. Zagajenie „czy pomasowałbyś mi piersi” albo chodzenie bez majtek na lekcje tańca odpadają.

Pomysłowi nie zostaną zapomniani przez hojnego sponsora e-lady!

4 komentarzy »

  1. komentarz: by Achajka 01.12.2009 17:29  

    Ja po prostu pożyczałam facetowi drugi tom jakiejś trylogii, zupełnie od czapy, żeby wiedział natychmiast, o co chodzi. A gdy przychodził do mnie na kolecję, puszczałam pościelówy przy burdelowym przygaszonym świetle. Jeśli nie zwiewał – był mój.
    Zawsze to ja byłam łowcą.

  2. komentarz: by Ziuta 01.12.2009 23:49  

    Moje kochane dziewczyny,recepte dostaniecie jak pojdziecie na wizyte do lekarza.W zyciu ,kazdy facet jest inny,wszystko zalezy od WAS.

  3. komentarz: by ama 02.12.2009 23:42  

    Ziuta Zależy nam na konkretnych przykładach :)
    Jeśli masz taki, podaj proszę lub pozwól wypisać się reszcie świata.
    Z góry dziękuję.

  4. komentarz: by Ziuta 12.12.2009 22:44  

    AMA reszta swiata milczy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>