Tajemnicza M
Premiera zaczęła się prawie dokładnie o 19.00 w Klubie Podróżnik w centrum Warszawy. Właściciela tego klubu zauważyłam od razu, bo nosił węża na szyi. Wąż był zielony i namalowany na czarnej koszulce, ale robił wrażenie.
– Pisze o swoim wieczorze autorskim Beata Pawlikowska.
O czym mowa? O nowej książce Beaty Pawlikowskiej W dżungli niepewności, będącej kontynuacją W dżungli życia i W dżungli miłości. To literatura poradnikowa, opowiadająca o tym, jak żyć, jak kochać, żeby być kochanym, jak polubić samego siebie. Książki napisane wrażliwie i z polotem. Z właściwą dla Beaty Pawlikowskiej lekkością pióra i życiową mądrością.
Podczas spotkania autorskiego dowiadujemy się, że najnowsza z książek to zbiór maili, jakie autorka wymieniła z tajemniczą dziewczyną – depresantką chorującą na anoreksję. Stała się jej przyjacielem i coachem jednocześnie. Czy dostała coś w zamian? Mnóstwo dowodów wdzięczności, przyjaźni i poczucie, że kolejny raz była potrzebna.
Pierwszego maila od Moniki dostałam w jesienny wieczór trzy lata temu. Pisała o swoich problemach z jedzeniem i poszukiwaniu miejsca w życiu. Była głęboko przekonana, że jeśli schudnie, to wreszcie będzie szczęśliwa.
A ja wiedziałam, że się myli.
Wrażenie zagubienia i chaosu nie wynika z bałaganu w otaczającym nas świecie, tylko z rozgardiaszu panującego we własnej duszy. Tam kryje się paraliżujący strach, oczekiwanie katastrofy, brak poczucia bezpieczeństwa i własnej wartości. Stąd biorą się takie choroby jak anoreksja i bulimia, uzależnienie od alkoholu, narkotyków, Internetu czy zakupów.
Ta książka to zapis mailowej rozmowy, którą zaczęłyśmy wtedy prowadzić. To jest prawdziwa historia o tym, że warto szukać swojego szczęścia, ale i o tym, że nie znajduje się ono w innych ludziach, ani w odchudzaniu, ani w pokonaniu żadnej przeszkody, którą człowiek przed sobą podświadomie stawia.
Jest to prawdziwa opowieść o pozbywaniu się wewnętrznych barier i odkrywaniu swojego prawdziwego „ja”, czego Wam i bohaterce tej książki, Monice, życzę z całego serca.
– pisze Beata Pawlikowska.

komentarz: by mania_z_Lifestyle'a 07.12.2009 20:01
Sympatyczna babeczka. Kiedyś jej nie lubiłam, bo jakiś taki drażniący głos miała, a teraz to naprawdę fajna dziołcha się wydaje z niej być. Się człowiek przekonuje do innych całe życie. Caaałe.