Sekrety modelek
Coś żeby podnieść nastroje pań w temacie nikt nie jest doskonały. No bo przecież nic nam lepiej nie robi niż świadomość, że kobiety okładek są photoshopowane.

Jedna z moich ulubionych modelek, Rosie Huntington-Whiteley (22) zwierza się tygodnikowi „Times”:
„Wierzę w filety z kurczaka (aka poduszeczki push-up). Nie mówię, że trzeba ich używać, ale jeśli ktoś mnie zna i widzi mnie na zdjęciu, to, no cóż, mam tam w staniku przyjaciół. Nie jestem nawet wielką fanką wyglądu push-up w ciągu dnia, ale do seksownej sukienki potrzeba trochę wzniesienia, więc nie wahajcie się dziewczyny. Czasem do sesji zakładam potrójne poduszeczki…”
A potem jeszcze zdradza tajemnice pięknej czekoladowej skóry modelek na wybiegu Victoria’s Secret – make-up nakładany na całe ciało. Ponoć na pupę potrzeba ok. 20 warstw.
Tylko żeby nie było nieporozumień – ja nie namawiam, żeby przestać się stresować, bo modelkom w Playboyu pomaga stado wizażystów i retuszerów a twój chłop jest po prostu głupi, że w to wierzy. Nie, nie, nie. Ja namawiam, żeby trochę o siebie powalczyć: kupić stanik z push-up’em, zafundować sobie air-brushing, zagęścić włosy czy położyć hennę na rzęsy. Bo kobiety oszukują od zarania wieków i wygrywają te najlepsze oszustki. W końcu przecież nikomu nie dzieje się krzywda, wręcz przeciwnie…

komentarz: by z 28.12.2009 01:05
tym co ogladaja na ulicy falsz sie moze i nic nie stanie ale ten co sie nabierze i kupi …
komentarz: by Jajcuś 28.12.2009 10:04
I może jeszcze stwierdzisz, że ta wymalowana i wyfotoszopowana pani z drugiego zdjęcia wygląda ładnie? I może jeszcze „naturalnie”?
To ja już naprawdę wole niektóre amatorskie zdjęcia „nieprzygotowanej” kobiety i bez post-produkcji…
Naprawdę inni faceci wolą otapetowany plastik od naturalnych, może tylko lekko podkreślonych, kobiecych wdzięków?
Przecież skóra na prawdziwych cyckach nie jest taka gładka, taka równa i nie świeci się jak kula bilardowa… Gdybym wolał takie, to bym sobie porcelanową lalę w domu trzymał, a nie żywą kobietę!
komentarz: by Ika 28.12.2009 16:00
> Gdybym wolał takie, to bym sobie porcelanową lalę w domu trzymał, a nie żywą kobietę!
/me poczuła się taka dowartościowana dzięki temu „trzymaniu”
komentarz: by mania_z_Lifestyle'a 29.12.2009 10:35
W żyyyyyciu nie wsadzę piersi z kurczaka do mych miseczek, w żyyyyciu! Już ja inaczej zadbam o swoje maleństwa niż oszukańczą wkładką! Fuuu!!!