Zdrowy wizerunek
Kobiety na świecie są chore bo głodują z własnej woli, uganiają się za rozmiarem 34 i oszukują na wszystkim: piersiach, opaleniźnie, młodości… Dlatego media zrobią z tym porządek.
W imię promocji zdrowego ducha w zdrowym ciele media na całym świecie starają się teraz pokazywać prawdę. „V” Magazine poszedł tak daleko, że sfotografował tłuste balerony w niby-sexi pozycjach i efekt odebrał mi całkiem ochotę na jedzenie na dwa dni.
Z kolei australijska wersja „Marie Claire” dała na okładkę nagą nieretuszowaną modelkę Jennifer Hawkins.

To się oburzyli ci i tamci, że co to za zdrowie jak ona nie ma grama tłuszczu i jawnie drwi z kompleksów kobiet w rozmiarze 40. Na to odpowiedziała redakcja, że przecież ma biedulka fałdkę w pasie i wypryski na udach, więc jest zwykłą niedoskonałą kobietą.
Coś się porobiło dziwnego z tym światem, że kobieta nie może być normalna w gazecie. Chodzę co dzień po ulicach i widzę takich setki, więc nie wiem czemu jest problem żeby znaleźć myszką w rozmiarze 38 i z piegami na nosie. A może po prostu to co jest zwykłe nie może być modne i pożądane, bo ekonomia by padła?