Więc chodź, pomaluj mój świat…
Izabela Zalewska-Kantek – architekt krajobrazu, malarka, witrażystka. Autorka unikalnej biżuterii i grawerunków na szkle. Prowadzi warsztaty malowania na jedwabiu, batiku, tworzenia biżuterii witrażowej. Dziś wywiad z artystką i… zapowiedź konkursu.
Skąd u Ciebie taka pasja? Malowania na jedwabiu…
To dar. Nic wyuczonego… Pasja to trudny termin. Nie zapominajmy o źródłosłowie tego pojęcia. Przecież pasja to męka, cierpienie. Pasja na pewno pomaga oddzielić się od rzeczywistości, od prozy życia. Czasem jednak, z różnych powodów, trudno jest ją realizować.
Czy pasja więcej daje, czy zabiera?
Nie wyobrażam sobie, że można nie mieć swoich zainteresowań. Przecież one ubogacają nasze życie. Kobieta powinna mieć coś takiego, co jest tylko jej, indywidualne, osobiste, przestrzeń do której ma prawo wstępować tylko ona. Inaczej całkiem wtopi się w tło. Będzie niespełniona i otoczenie również nie będzie z nią szczęśliwe.
Prowadzisz kursy malowania na jedwabiu, na które przychodzą tylko kobiety. Czego szukają na tym kursie?
Sądzę, że przychodzą, ponieważ są ciekawe, jak się maluje na jedwabiu. Jest to dla nich nowe doświadczenie, ponieważ jest to sztuka, w której nie da się nanieść poprawek, zmienić żadnego ruchu, a jednocześnie uczy nie przywiązywać się do swego pierwotnego zamysłu. Obserwowanie, jak barwnik wspaniale rozchodzi się po tkaninie i współpracuje z twórcą daje znakomite odprężenie i radość.
(Fragment wywiadu dla Magazynu Familia). Za parę dni naszym Czytelniczkom zaproponujemy konkurs, w którym do wygrania będzie jedna z przepięknych prac artystki…