28 Lutego 2010

Szczastlywoj, cz.2

autor: Achajka, dział: Podróże niekoniecznie duże, godz. 23:51

Chcecie posłuchać o Ukrainie? Tak? to posłuchajcie… Nie? No cóż, posłuchajcie tak czy owak.

Jesli survival zaczyna sie dla Ciebie w hotelu czterogwiazdkowym, lepiej nie jedź. Jeśli natomiast lubisz ekstremum, Huculszczyzna zaprasza.

Ja, jadąc na Ukrainę, obcięłam przy gołej skórze włosy i paznokcie. Nogi wywoskowałam, żeby na dłużej starczyło. No bo o łazience zapomnij.

I na tym polega Mili Państwo różnica. Między cywilizowanymi górami jak Tatry, z Zakopanem i jego skomercjonalizowanymi Krupówkami a ukraińską dziczą. No ale co kto lubi. Ja tam preferuję nowe doznania i coś prawdziwszego niz all inclusive.

Tyle że… To moja pierwsza wyprawa tego typu w życiu. I to pod namiot, w miejsce gdzie nie ma żadnych schronisk i trzeba spać pod chmurką, to znaczy pod namiotem, który cały dzień nosi się na własnych barkach. Hahaha, powiedzą niektórzy z Was. Toż to nic strasznego.

Nie dla mnie. Na pytanie naszego przewodnika, czego mi brakuje z ekwipunku, odpowiadam, że  nie mam plecaka. Co????? Dziwi sie towarzystwo. To z czym jeździsz na wycieczki? Z torbą, podpowiada ktoś. Gorzej – walę śmiało, patrząc głównemu globtroterowi prosto w ślepia. Z walizką na kółkach.

No tak, słyszę szmery wśród towrzyszy wyprawy. Niedzielna turystka…

c.d.n.

2 komentarzy »

  1. komentarz: by Ziuta 01.03.2010 00:44  

    Podziwiam za odwage.Bylam na Bialorusi ,pojechalam tam pociagiem.Z powrotem do Polski byl problem,pociag na szerokich torach do Polski jechal pusty,Pani w kasie powiedziala biletow niet.Mimo milego pobytu u naszych przyjaciol,pomyslalam chocby pieszo ale do kraju wroce.Po dwoch dniach koczowania na dworcu ,dostalam upragniony bilet.Takich osob jak ja bylo bardzo duzo ,w wagonie bylismy wszyscy jedna wielka szczesliwa rodzina.Udalo sie.

  2. komentarz: by gagatka 01.03.2010 11:09  

    No ja to ekstremum od czasu do czasu bardzo lubię, bo moge spać pod gołym niebem, nosić plecak i jeść chleb z margaryną. Ale ograniczenia sanitarne mnie dobijają. Jak się można gdzieś obmyć w zimnym strumieniu, to już luksus, ale jak 4 dni chodzę bez kropli wody na ciele w upale to zaczynam być jędzą straaaaszną…

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>