Staniki przegrywają 0:1
Pierwsza dama Francji wystąpiła na oficjalnym wieczorku w obcisłej sukience bez stanika. I jest afera…
Carla Bruni wsparła kampanię uwolnienia piersi – let them loose! Cel jest szczytny, bo i mężczyźni, i coraz więcej kobiet chętnie wysyłałoby biustonosze na wakacje, ale pytanie powstaje pt. „czy wypada?” No bo waga państwowa, racja stanu, polityczna poprawność a małżonka Sarkoziego sobie paraduje z sutkami na przedzie. Może to co na plaży się marzy, w pałacu aspiruje mimo wszystko do roli faux-pas? Może jakieś granice przyzwoitości moglibyśmy chociaż na salonach trzymać, bo inaczej za chwilę szczyt ONZ rozpędzi Lady Gaga z jakimś kolejnym wybuchowym gorsetem i tyłkiem w brokatowych rajtuzach???
No pytanie jest otwarte – do dyskusji. Mnie się osobiście prezydentowa Carla podobała bez mrugnięcia okiem. I dodatkowo chciałoby się napisać, że coś jest pokręconego w tym pseudo-purytańskim społeczeństwie, że push-up wybijający górę piersi dekoltem jest okej a na widok nieśmiało zerkających przez tkaninę sutków wszyscy zaraz sztywnieją…

komentarz: by Achajka 06.03.2010 17:44
Ech, ja to chyba mogę zanucić juz tylko, niedwuznacznie, gdzie się podziały tamte pryyyyyyyyyyyyyywatki, niezapomniane…
komentarz: by ama 08.03.2010 17:17
W czasach Spartakusa każda chodziła i bez stanika i bez majtek, a co druga z całkiem odsłoniętymi. Kobiety dżunglii to samo, toples to na plaży i u lekarza… a stanik namiastką cywilizacji był, ale co to się porobiło….
Staniki przegrywają 0:1 – czy będzie rewanż? Super-hiper staniko-biusty zastępujące tradycyjny stanik i ratujący kobietę przed rujnującą kieszeń i reputację w sypialni operacją powiększenia biustu tudzież pomniejszenia, czyli tego czym ją matka natura niekoniecznie sprawiedliwie obdarzyła.