18 Kwietnia 2010

Makabreska

autor: Achajka, dział: Być albo nie być... MAMĄ, godz. 18:38

Siedzimy z Panem Mężem w kinie. I pewnie ucieszy sie niejeden teoretyk ojcostwa na wieść o tym, że poszliśmy tam bez dziecka.

Przed seansem telefon. Dwudziestoletnia sąsiadka, którą zostawiliśmy z Darkiem, płacze mi do sluchawki. Że niby Daruś przegrał wojnę z klockiem. Klocek (marki Duplo, o dziwo, a więc duży, przystosowany), wbił mu się w twarz. Ma sińca i szramę. Daruś, nie klocek.

Żyje? Pytam spokojnie. Żyje. Krwawi? No nie… E, to nic się nie stało.

Wracamy. Ale dopiero po seansie.

Faktycznie, śpiąca Gangrena ma zapuchnięty policzek, pocieszam się, że klocek pewnie wygląda gorzej. Rana długo się goi, choć niby na dziecku jak na psiaku, no i zostaje lekka blizna. Szczerbulek nie taki cacany już, oj nie.

Trzeba zrobic nowego.

Kolejna makabryczna historyjka: Tomcio zarzuca ładowarką od komórki jak lassem, i ta wbija mu się w twarz. Bardzo krwawa historia…

I opowieść Karoliny z Pozytywki, o dziecku, które zjadło lizaka, po czym przewróciło się na patyczek, który wbił mu się w twarz.

I dlatego, Mili Moi, dzieciom nie daję sie: kredek, patyczków, ładowarek, sznurków i widelców metalowych. Plastikowe, Mili Moi, też nie takie, jakim gmera się w zakupionym w budce kebabie. Widelec dla dziecka musi mieć grubą rączkę o zaokrąglonych brzegach, powinien być nieostry i mały, dostosowany do dziecięcej buzi.

Dziecko, któremu już raz pozwolono samodzielnie jeść, jest z tego bardzo dumne. I nie pozwala się już karmić – wyjaśniam jeszcze na koniec.

A ponieważ padło tu kiedyś pytanie, dlaczego ludzie szaleją na punkcie swoich dzieci, i zamiast trzymać krótko za twarz, rozpieszczają – odpowiem.

Być może po prostu je kochają…

10 komentarzy »

  1. komentarz: by ;) 18.04.2010 19:22  

    moze i kochaja

    ale poprostu chca miec swiety spokoj jak wy w kinie i jesli bachor ryczy ze chce jesc sam albo w ogole cos chce to dostaje zeby japy nie darl

  2. komentarz: by Achajka 18.04.2010 19:26  

    ;) Brakowało mi Ciebie :) ))

  3. komentarz: by Ziuta 18.04.2010 19:56  

    Achajko a Twoj synek to babci nie ma.To stara i sprawdzona instytucja.

  4. komentarz: by Achajka 18.04.2010 19:58  

    Sprawdzona tak, ale nie taka stara…

  5. komentarz: by ;) 18.04.2010 20:35  

    nie bylo mnie troche wiesz te zabiegi kosmetyczne za 900pln jednak obciazaja psyche

  6. komentarz: by ;) 18.04.2010 20:57  

    Ha malo zagladam i nie sledze odpowiedzi a to ja niedobry

    opowiedz Achajka jak przeszlas sama uczciwie legalnie z zagrzybionej piwnicy do biletow do maroka :)

    interesujace to moze byc dla milionow ktorzy za cholere nie moga sie wybic z niszy a nikt im kasy nie da

  7. komentarz: by Achajka 18.04.2010 21:01  

    To proste, obiecałam sobie, jak Scarlet O’Hara, że choćbym miała kraść i zabijać, nigdy w życiu nie będe głodna :)

  8. komentarz: by ;) 19.04.2010 00:45  

    jak scarlet aha czyli maz zarobil :)

  9. komentarz: by gagatka 19.04.2010 08:48  

    Fajne te dzieci :D DDDDDD A nie mówiłam…

  10. komentarz: by Achajka 19.04.2010 11:50  

    Gagatka, wszystko przed Tobą…

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>