19 Kwietnia 2010

Konkurs… żurawinowy

autor: Achajka, dział: Konkursy, godz. 23:17

Łykał żuraw żurawinę i miał bardzo kwaśną minę? Otóż nie! Nam żurawina kojarzy się bardzo pozytywnie…Dr Irena Eris proponuje Żurawinowy krem do dłoni. Preparat zawiera intensywny kompleks składników roślinnych o działaniu głęboko nawilżającym. Wyciąg z avocado i oliwy  odżywia i regeneruje, zapewniając ochronę przed wysuszeniem i podrażnieniem. Po wmasowaniu niewielkiej ilości kremu, jego delikatna konsystencja na długo pozostawia skórę aksamitnie gładką i subtelnie pachnącą”. 

Hm…
Luksusowy, pachnący świeżością, różowy krem do dłoni…

Co trzeba zrobić, aby go zdobyć?

Otóż należy opisać swój ulubiony rytuał dla urody. Może być na poważnie, może być dowcipnie, może być
z pieprzykiem.

Na odpowiedzi czekamy tydzień (do 27.04.2010 r.). Do rozdania mamy trzy kremy o wartości 79 zł każdy.

Regulamin konkursu:  http://www.e-lady.pl/index.php?d=news&nid=163&lb= i jeszcze: http://www.blog.e-lady.pl/2010/04/23/konkurs-zurawinowy-przedluzony/

Powodzenia!

43 komentarzy »

  1. komentarz: by Pref 19.04.2010 23:51  

    No, ja… ja się oczywiście staram o urodę. Np. wieczorem codziennie myję uszy. Robię to w formie takiego rytułału, który jest bardzo rytułalny i pozwoli mi wygrać krem do pępka z żurawiną. Z żurawiną krem, nie pępek. Pępek nie ma żurawiny. Zazwyczaj. No, więc ja te uszy myję wieczorem dla urody tak, żeby było bardzo rytułalnie. Biorę je do oburącz i kładę do miski, która jest na wprost przede mną. To bardzo ważne, żeby miska była na wprost, bo inaczej rytułał nie wypali. A jak jest na wprost, to wypala i jest normalnie taaaaaaka dziura w podłodze. Wtedy przychodzi sąsiadka spod spodu i mówi, że jest dziura. Na to ja jej mówię, zazwyczaj, że aha, że rozumiem. I ona idzie, a ja kończę rytułał.
    Czy wygrałem krem do pępka z żurawiną? Z żurawiną krem, nie pępek. Pępek nie ma żurawiny. No, chyba że ma. To wtedy inna sprawa.

  2. komentarz: by cfb 20.04.2010 01:23  

    skladzik poprosze bo cos mi sie widzi ze to woda i gliceryna beda opowiedzialne za nawilzanie a zurawiny czy olejku to ten krem na oczy nie widzial chyba ze w postaci kompozycji zapachowej.

    Kto sie daje wciaz nabierac na te chwyty to ja nie wiem.

    moj ulubiony rytual :) myje sie i juz
    jem zdrowo i juz
    nie stresuje sie i juz
    oszczedzam 80zl na 100ml kremie do rak
    a tak nie stresuje sie juz bylo

  3. komentarz: by klauda 21.04.2010 12:47  

    Ja dbam o ręce szczegolnie bo ziemia z ogrodka mi je niszczy.Uzywam kremow silikonowych i nawizajacych.Oczywiscie idealu nie ma szukam,probuje i najlepsze kupuje.Dbam o te rece niesamowicie by moc lapke podawac nalezycie.Zadbana i pachnacą i gładkoscia czarujacą.

  4. komentarz: by mamamichasia 21.04.2010 12:52  

    Mój ulubiony rytuał dla urody to wysypianie się do woli, a przynajmniej do 7 rano. Kiedy się wyśpię od razu spojrzenie mam jakieś takie przytomniejsze, jakiś błysk w oku się pojawia, a jak o 5 rano obudzi mnie miauczące „Ma-mooo!” to potem chodzę cały dzień zapyziała, z kaprawymi oczkami i z urodą zero. Kolejnym ulubionym rytuałem jest kąpiel nieprzerywana przez dziecko, które w tym czasie wyjada pastę do zębów albo rozsmarowuje po całym ciele (w ubranku) mój najdroższy krem. Generalnie takie rytuały to raczej nierealna sprawa w moim przypadku, więc muszę obniżyć loty i za rytuał uznać pośpieszne mycie zębów i przejechanie włosów szczotką. Albo po prostu uznam, że mam samą urodę bez rytuałów, a co!

  5. komentarz: by zuzamm 21.04.2010 13:05  

    Jak wszystkim wiadomo czekolada poprawia samopoczucie,relaksuje,odpręża
    i rozwesela.Posiadam czekoladowy olejek,którego dodaję do kąpieli a
    który umila mi relaks w wannie.Ciepła woda,woń rozkosznej czekolady
    wokół mnie,zapalone,pachnące świece wszystko to rozpala moje
    zmysły,odpręża i jest sposobem na udany relaks w domowym zaciszu-moje domowe spa ,czynność tę powtarzam przynajmniej raz w tygodniu,od czasu do czasu zapraszając do wspólnej kąpieli mojego małżonka.

  6. komentarz: by Justyna 21.04.2010 13:18  

    Mój ulubiony rytuała to kąpiel w ogromnej wannie z dużą ilościa piany wraz z mężem.Do tego w tle gra muzyka, my patrzymy sobie czule w oczy popijajac szmapana.Dzięki takim kąpielem czuję się odprężona, zrelaksowana i gotowa na podbój świata. Po takiej kąpieli urządzamy sobie wzajemny masaż olejkami najpierw ja masuję go a później on mnie a jak się to kończy domyślcie się sami.Jedno mogę zaręczyć mój rytuał działa niesamowicie na urodę i nie tylko.

  7. komentarz: by bluangel 21.04.2010 13:21  

    O urodę swoją dbam , na pielęgnację skóry zawsze czas mam !
    Kremy ,masaże codziennie wykonuję tak swoją skórę od zawsze traktuję !
    Peeligi dwa razy w tygodniu stosuję ,tak ją oczyszczam i hartuję !
    Zdrowo się odżywiam i regularnie ćwiczę by z uśmiechem prześć przez życie:)

  8. komentarz: by Minia 21.04.2010 13:28  

    Wstaję rano- myję buzie i żabki
    Nakładam krem na twarz a następnie nakładam makijaż by być piękniejszą
    Wieczorem przed pójściem do łóżeczka
    Wskakuje do wanny z duża ilością ciepłej wody i pachnącej pianki
    Myje całe swoje ciało- czasami pomaga mi w tym Mąż 
    Myje uszka, Zabi i buźkę
    Nakłam krem i idę do łóżeczka do mojego Skarbeczka!

  9. komentarz: by kickong 21.04.2010 14:59  

    Mój ulubiony rytuał dla urody to mleczno-miodowa kąpiel – doskonały sprawdzony przepis na gładką skórę i relaksującą chwilę zawsze gdy tego potrzebuję. Łatwa w przygotowaniu, w wersji podstawowej ze składnikami, które zazwyczaj można znaleźć w każdym domu. Należy podgrzać 2 litry półtłustego mleka i rozpuść w nim filiżankę płynnego miodu. W wersji extra można dodać jeszcze garść świeżych lub suszonych kwiatów lawendy. Potem wlać miksturę do wanny i wymieszać z wodą. Taka kąpiel łagodzi podrażnienia i rewelacyjnie nawilża, co najbardziej docenią posiadaczki suchej skóry – tak jak ja. Tylko nie można zapomnieć zabrać z sobą do wanny dobrego nastroju! Pachnąca kąpiel, relaksująca muzyka, zamknięte oczy i głowa pełna przyjemnych myśli. Uczta dla ciała, ale przede wszystkim krótka odskocznia od stresów, problemów, chwila na złapanie dystansu i przestawienie myśli na pozytywny tor. Bo nic tak nie upiększa jak uśmiech, pogodna buzia i oczy pełne radości!

  10. komentarz: by alicias 21.04.2010 15:05  

    Jak dbam o urodę?
    Pewnie jak każda kobieta.
    Smaruję wargi miodem
    Pełne wargi to moja zaleta,
    Uwielbiam kąpiele z pianą
    I smaruję się balsamami,
    Perfum używam od rana
    Nie golę się maszynkami
    Tylko drogim depilatorem,
    I włosy myję starannie,
    Mydło nie dla mnie potworem
    Choć żelem myję się w wannie.
    Mój ulubiony rytuał
    (I teraz będzie pikantnie)
    Pasuje Mężowi jak ulał
    I dba o urodę starannie
    A mianowicie mi chodzi
    O seks wieczorem i rano,
    Potem urodą uwodzić
    Bez seksu to nie to samo;)

  11. komentarz: by ulmich 21.04.2010 19:12  

    O urodę swoja dbam !
    Na nią sposób prosty mam !
    Rzęsy maluję sadzą na czarno :)
    Za puder służy mi słoik z muszczardą .
    Kiedy zaś lifting mi się zamarzy , używam żelazka co lekko parzy .
    Bo pielęgnacja skóry nie jest udręką odkąd żelazko mam pod swą ręką !

  12. komentarz: by erikakr 21.04.2010 20:11  

    Aby być piękną trzeba nieco pocierpieć :) dlatego najważniejsze rytuały urodowe to takie, które robię tylko ze względu na właściwości i działanie gdyż samej przyjemności z nakładania jajka na włosy nie odczuwam.. Mieszam żółtko z oliwą z oliwek i nakładałam na mokre włosy po czym po pół godziny spłukuję – mieszanka ani ładnie nie pachnie ani ładnie nie wygląda ani w dotyku nie jest przyjemna ale po spłukaniu odczuwam ogromną przyjemność kiedy moje włosy są miękkie niczym aksamit a koleżanki pytają się jakich kosmetyków do włosów używam – odpowiedź zawsze brzmi „naturalnych” .

  13. komentarz: by Ignam 21.04.2010 21:23  

    Aby utrzymać i uwydatnić moja wspaniałą, olśniewającą urodę stosuję codziennie bardzo prosty rytuał. Zapalam kadzidełka, siadam w pozycji lotosu i powtarzam: „jestem piękna” , „jaka ja jestem piękna”, „och, jaka ja jestem piękna”, „och, naprawdę jaka ja jestem piękna” i tak dalej…
    Następnie biorę kąpiel, wcieram w siebie te różne polecane w pismach dla kobiet drogie kremy i balsamy i idę spać.
    I wiecie…to działa.
    P.S. Sekret polega na rodzaju kadzidełek. Nikomu go nie zdradzę.

  14. komentarz: by agf 21.04.2010 21:48  

    Mój ulubiony zabieg kosmetyczny, który wykonuję w domku to zabieg parafinowy. Oczywiście jest to cały rytuał, który wymaga przemyślenia, zorganizowania, wyboru odpowiedniego czasu.

    Zabieg przeprowadzamy w domu, kiedy nie spodziewamy się gości ani telefonów, bo… może być ciężko. Czego potrzeba? Wystarczy kupić parafinę – nie jest to duży wydatek, a wystarcza na bardzo długo.

    Niewiele z nas posiada w domu specjalne urządzenie (takie jak w salonach kosmetycznych), służące do rozpuszczania parafiny. Ja wkładam pudełko z parafiną (tylko jej częścią) do miski w której jest gorąca woda, następnie przykrywam miskę.

    Dłonie bądź stopy smarujemy grubo kremem nawilżającym, następnie zanurzamy w gorącej, rozpuszczonej parafinie. Rączki (lub stópki) wkładamy w foliowe rękawiczki i zawijamy grubo w ręcznik frotte. I tak siedzimy jakieś pół godzinki, starając się nie ruszać kończynami. Gwarantuję, że wtedy zacznie was swędzieć nos :)

    Na koniec ściągamy zaschniętą warstwę parafiny, a dłonie i stopy mamy dogłębnie nawilżone i milutkie.

    Taki zabieg to wielka przyjemność – cieplutko jest w rączki, a efekt potem niesamowity!

  15. komentarz: by maria 22.04.2010 08:08  

    Moim codziennym rytuałem, który sprawia, że moja cera jest nieskazitelna jest wypita rano szklanka wody z sokiem wyciśniętym z połówki cytryny. Uwielbiam też od czasu do czasu samodzielnie przygotować maseczkę na twarz, moimi faworytkami są te z banana, ogórka czy mój ostatni wynalazek z jabłka i cytryny. Zawsze przed jej nałożeniem wykonuje peeling z płatków owsianych. Oczywiście to nie jest tak, że korzystam tylko z dobrodziejstw natury, chętnie sięgam po gotowe kosmetyki, ale od czasu do czasu wypróbowuje domowe mikstury. Jeśli chodzi o ciało to raz w tygodniu podczas tuszu dodaje do żelu pod prysznic fusy z kawy i masuje taką mieszanką całe ciało, działa jak peeling.

  16. komentarz: by jo! 22.04.2010 10:43  

    1. W sobotę rano wysyłam męża z trzylatkiem do klubiku na bardzo rozwijające zajęcia.
    2. Dla stworzenia odpowiedniego nastroju pozbywam się z wanny kaczuszek, statku pirackiego i czerwonego morsika.
    3. Starannie dobieram lekturę, żeby nie było szkoda, jak się trochę pomoczy.
    4. Robię sobie kąpiel w pianie i nakładam na twarz maseczkę oczyszczającą.
    5. Leżę tak całe 15 minut, bo tak zaleca producent.
    6. Przyda się jeszcze krem nawilżający i kieliszeczek dobrze zmrożonego truskawkowego szampana Piccolo (został w lodówce po kinderbalu).

  17. komentarz: by dorota54 22.04.2010 13:43  

    W łazience, którą przekształcam w domowe SPA powinien panować idealny ład. W otoczeniu, które harmonijnie wypełnione jest ładnymi przedmiotami, lepiej się odpoczywa. Chowam, wszystko, co zbędne do szafek np.nieużywane kremy, proszki do prania, zbędne butelki. Na wierzchu pozostawiam tylko to, co jest potrzebne do kąpieli i pielęgnacji ciała. Włączam spokojną muzykę. Na brzegu wanny ustawiam kilka świec. Potrzebuję przyrządów do masażu jak np. szorstkiej rękawicy, wałka-masażera. Masaż przyspiesza krążenie i ułatwia usunięcie toksyn z organizmu. Przy wannie stawiam kosmetyki- płyn do kąpieli i żel pod prysznic. Ręczniki kładę na ciepłym kaloryferze- po kąpieli z przyjemnością się w nie zawinę. Kąpiel ma być ucztą dla zmysłów, dlatego należy otulić łazienkę przyjemnym zapachem. Pięknie pachną płyny do kąpieli. Można dodać także kilka kropli olejku eterycznego (np. z lawendy, drzewa różanego lub sandałowego) lub użyć kominku eterycznego. Wieczorem jest pora na relaksującą kąpiel. Przed drzwiami zostawiam wszystkie problemy i sprawy. To jest czas tylko dla mnie. Zanurzam się w wannie z dużą ilością piany, cieszę się dotykiem wody i rozkoszuję ulubionym zapachem nie licząc upływającego czasu.Po kąpieli wcieram w ciało nawilżający balsam o kwiatowym zapachu. Czekam aż kosmetyk się wchłonie. W tym czasie szczotkuję włosy, na twarz nakładma krem na noc. Potem wyciszam zmysły w ciepłym szlafroku z filiżanką herbaty z midem i cytryną. Może to moje domowe SPA jest skromne, ale za to wyłącznie na mój użytek i mogę korzystać z niego do woli, kiedy tylko mam na to ochotę.

  18. komentarz: by Ewa 22.04.2010 17:32  

    Raz w tygodniu korzystam z octu ziołowego domowej roboty: 4 łyżki suszonych ziół (mięta lub melisa) wsypuję do słoika lub butelki i zalewam połową szklanki winnego octu. Odstawiam na dwa tygodnie w ciepłe i ciemne miejsce. Przecedzam przez filtr do kawy, rozcieńczam połową szklanki wody destylowanej i nacieram się tą miksturą po kąpieli.Ta mikstura ma działanie ujędrniające i wygładzające:) Innym moim urodowym rytuałem jest maseczka z algami:)Mieszam ze sobą w jakiejś miseczce łyżeczkę proszku z alg i łyżeczkę glinki,parę kropelek olejku z drzewa herbacianego oraz łyżeczkę twarogu a następnie daję ową miksturę na twarz. 20 minut z tym siedzę i potem zmywam niesamowicie zimniutką wodą:) Ten zabieg cudownie oczyszcza i nawilża twarz,która jest po nim niesamowicie promienna i gładziutka;)Poza tymi małymi urodowymi sekretami niezastąpionym sposobem na to ,aby na wiosnę tryskać energią i niezaprzeczalnym pięknem jest własnej roboty kąpiel mleczna;) Do wanny wlewam 3 litry mleka, ok. 2 szkl. oliwy, tyle samo miodu, wyciskam sok z 4 cytryn i dolewam ciepłej wody, a następnie przez conajmniej pół
    godzinki pluskam się w takiej oto kąpieli :) Rewelacyjnie wygładza i rozjaśnia skórę:) Zawsze na wiosnę ją stosuję conajmniej raz w tygodniu, dzięki czemu wyglądam niesamowicie promiennie a moja skóra jest nieskazitelnie piękna:) Co jeszcze pozytywnie wpływa na moją urodę? pogoda ducha, cieszenie się z prostych rzeczy,wieczny optymizm i dystans do samej siebie no i oczywiście posiadanie osoby którą kocham z wzajemnością całym sercem:)

  19. komentarz: by Katharsis 22.04.2010 17:40  

    Każdy wstaje w pośpiechu i nie dostrzega piękna otaczającego go świata, delikatnej muzyki z radiobudzika oraz dobiegającego z kuchni aromatu świeżo parzonej kawy. Cały dzień biegnie za pieniądzem i gdy wraca do domu czuje się zmęczony i wypompowany. Przepis na odprężenie, po którym staniesz się pełen świeżości jest bardzo prosty, lecz nie każdy go zna, ale ja zdradzę wam tą tajemnicę. Ja traktuję kąpiel jak nowe narodziny. Brak myślowego otępienia, uczucie świeżości i radość
    z cudownego odprężenia.W życiu każdej z nas bywają dni morderczo ciężkie.Gdy już takowy się przytrafi i wracam do upragnionego domu, w głowie mam tylko jedną myśl -gorąca kąpiel w wannie. To właśnie tam
    najlepiej się relaksuję po trudach dnia, potrafię oczyścić duszę i umysł od wszystkich złych spraw,emocji.W dzisiejszych czasach, gdzie zyjemy w ciągłym biegu bardzo wazne jest, żeby znaleźć chwilę tylko dla siebie. Chociaż kilka minut by zregenerować siły, odprężyć sie,
    uwolnić stres. Na odzyskanie formy mam wiele sposobów: czytanie ksiażek, słuchanie muzyki, sport i moja ulubiona….kąpiel kleopatry z dodatkiem mleka, miodu i płatków róż. A wszytsko w lekko przyciemnionym świetle.W łazience rozstawiam też świece, aby wyciszyć nastrój po hałaśliwym dniu.Następnie włączam muzykę ale nie jakąkolwiek;
    włączam nagranie fal, dzięki któremu jestem w stanie przenieść się nad ocean – leżę na plaży, fale muskają me stopy, jest tak błogo…20 min wystarczy by poczuć sie jak bogini. Uwelbiam to uczucie, jestem nie tylko odprezona, gotowa znów zmierzyć sie ze światem , ale także czuje się piekniejsza, wyjątkowa. Zawsze kiedy tak odpoczywam myśle sobie ze Kleopatra wiedziała co dobre dla kobiety. Naprawde nic tak nie poprawia
    nastroju…no może jeszcze zielona herbatka po kąpeili podana przez ukochanego męzczyznę!!!Po takim wieczorze doskonale mi się śpi i następnego ranka jestem gotowa podjąć trud kolejnego dnia.

  20. komentarz: by fanta 23.04.2010 22:40  

    Rytuałem, który z powodzeniem stosuję od wielu lat jest pewna magiczna surówka piękności:) Co robię? płatki owsiane zalewam przegotowaną wodą oligoceńską a następnie dodaję łyżkę miodu, garść posiekanych orzechów,utarte jabłko,trochę mleka i sok z połowy cytryny.Po około dwóch tygodniach zażywania skóra promienieje :)

  21. komentarz: by sobe 23.04.2010 22:52  

    Dzień po dniu, już od paru lat zaraz po przebudzeniu na czczo oraz przed snem piję po łyżce nieczyszczonego oleju lnianego. Oprócz tego ze jest zdrowy i zapobiega licznym chorobom to jest także niezastąpionym kosmetykiem naturalnym. Świetnie sprawdza się jako maseczka na szyję i dekolt. Zawodowo nawilża i przeciwdziała pojawianiu się pierwszych zmarszczek. Rozprowadzam go cienką warstewką na wybranych partiach ciała i pozostawiam na 20 minut. Potem delikatnie osuszam skórę. Raz na jakiś czas używam także oleju lnianego jako odżywki do włosów. Przed myciem włosów wcieram olej we włosy i po kilkunastu minutach go zmywam. Taki trick zapobiega łamliwości włosów i rozdwajaniu się końcówek:)

  22. komentarz: by Izabela 24.04.2010 13:04  

    Moim rytuałem piękności jest codzienna porcja ruchu – najlepiej na świeżym powietrzu. Ruch znakomicie wpływa na sylwetkę, na krążenie krwi w organizmie i dotlenienie. Dzięki temu, ze się ruszam, mam sprawne i sprężyste ciało, rumieńce na policzkach i… prawidłową przemianę materii. Same zalety dla urody – bez skalpela i bez cudownych tabletek :)

  23. komentarz: by Zofia 24.04.2010 13:09  

    Moim rytuałem jest codzienne smarowanie się balsamem do ciała. To połączenie przyjemności płynącej z ładnego zapachu, korzyści płynącej z masażu i pielęgnacji płynącej ze składników odżywczych zawartych w preparacie. Dzięki temu moja skóra promienieje zdrowym blaskiem, a ja codziennie mam swoje kilka minut na drobne przyjemności.

  24. komentarz: by mysza75 24.04.2010 13:28  

    W łazience organizuje kącik piękności
    Jest to stały rytuał jaki tam zagościł
    Pielęgnacje skory zaczynam od kąpieli
    Olejki pachnące, i płyn co się pieni
    Najpierw skore pilinguje
    Potem dokładnie depiluje
    pedicure, paznokci malowanie
    To wszystko jest warte każdej ceny
    używam balsamu do ciula
    Chce żeby moja skora wyglądała wspaniale
    Nie zapominam o stopach, i dłoniach
    Stosuje kąpiele w olejkach i innych woniach
    Na noc warstwa kremu i skarpetki
    Pielęgnują się stopy i paznokietki
    Pielęgnacja twarzy to kolejny rytuał i jest bardzo ważna
    W końcu musi być ona idealna
    Używam maseczki, mleczka, toniki
    I stosuje domowe triki
    Maseczka z ogórka wybielająca
    Maseczka z drożdży ściągająca
    warstwa kremu na dzień, na noc
    jeszcze okolice oczu i pod koc
    Brwi odżywiam olejkiem rycynowym
    Potem są mocne i zdrowe
    Buzia zadbana, wypielęgnowana
    To buzia uśmiechnięta już z rana
    Moja zasada numer jeden
    Choćbym padała na twarz nie kładę się z makijażem

  25. komentarz: by bidoneczka 24.04.2010 14:00  

    Każda z nas ma swoje sposoby pielęgnacji i dbałości o swoją urodę . Wszystko uzależnione jest od naszych upodobań, podejścia do swojego ciała zasobności portfela co w dobie kryzysu też jest ważne. Ale każda kobieta „chcąca” jest wstanie sobie ze wszystkim poradzić. Ja lubię swoje ciało i lubię o nie dbać i to nie tylko teraz zimą gdy nasze ciało narażone jest na niesprzyjające warunki atmosferyczne. Moją metoda na piękna skórę jest jej intensywne nawilżanie. Zanim do niego przystąpimy, musimy oczyścić cerę: delikatnym peelingiem kupionym w sklepie albo najprostszym domowym sposobem – przygotowując zaparzone płatki owsiane, którymi powoli masujemy twarz i szyję. Inny sposób na oczyszczenie to maseczka ze świeżego ogórka, który myjemy i kroimy na plasterki. Następnie rozprowadzamy na twarzy cienką warstwę jogurtu naturalnego, a potem na czole, policzkach i brodzie kładziemy kawałki ogórka. Po 20 minutach zdejmujemy je i zmywamy twarz letnią, przegotowaną wodą.
    Nasza skóra będzie nam niezmiernie wdzięczna i odpłaci się pięknym blaskiem, jeśli zaczniemy regularnie stosować maseczki nawilżające np jedno żółtko mieszamy z łyżeczką miodu i octu jabłkowego i dodajemy ubite na puszystą pianę białko. Nakładamy maseczkę na twarz i szyję i po 20 minutach zmywamy letnią wodą. Pamiętajmy też o naszych dłoniach moim sposobem domowym to: Dłonie zanurzamy w miseczce z podgrzaną oliwą na 15-20 minut, a następnie zakładamy na noc bawełniane rękawiczki. Zabieg najlepiej wykonywać 1 -2 razy w tygodniu. Innym sposobem poprawienia wyglądu poszarzałej skóry naszych rąk jest zastosowanie maseczki rozjaśniającej. Wyciskamy sok z połowy cytryny, a następnie dodajemy łyżeczkę miodu i filiżankę ciepłego mleka. Emulsję wcieramy w dłonie kilka razy dziennie. A tak na koniec to dajmy sobie trochę luksusu w postaci modnego makijażu czy fryzury które wprawiają nas w dobre samopoczucie i mogą odjąć ładnych parę lat. Nie zapomnijmy też o nowym, świeżym i energetyzującym zapachu perfum i już jesteśmy piękne!

  26. komentarz: by lucyna2 24.04.2010 18:23  

    Kąpiele nawilżające , olejki, sole mineralne stosuje
    Zapachem lawendy moje ciało odstresowuje
    Uwielbiam dopieszczać moje ciało
    Peelingi, nawilżanie, balsamowanie Ciągle mi mało
    Dbam o siebie kompleksowo
    Maseczka na twarz, krem na dłonie i stopy
    Ogólnie Misz masz
    Witaminki, suplementy diety stosuje
    Owoce, jarzynki, zdrowe obiadki gotuje
    W zdrowym ciele zdrowy duch
    I do tego na Świerzym powietrzu ruch
    Jak prysznic to przemiennie stosuje
    Strumieniem ciepłej i zimnej wody traktuje
    Ciało zadbane to ciało odstresowane
    Wypoczęte, uśmiechnięte, zrelaksowane
    I kochający mężczyzna boku
    Który docenia piękno mojego uroku
    Ale nie tylko docenia ale także dopieszcza
    I sprawia że w spełnioną kobietę się zmieniam
    To moje obowiązkowe rytuały
    Które sprawiają że moje ciało wygląda wspaniale

  27. komentarz: by oinoic 25.04.2010 20:31  

    To prawda, że kiedy wrócę z pracy do domu, to nawet za tabliczkę czekolady nikt mnie z niego już nie wygoni. Dlatego wprowadziłam w swoje życie samo – mobilizator. Rano pakuję sobie torbę na basen. Ręcznik, kostium, klapki, czepek, okularki, masa kosmetyków do pielęgnacji i dźwigam ja przez pół Warszawy do pracy. Wychodząc o 18.00-tej z biura patrzę się na nią i mówię sobie w duchu, że nie po to targałam tę wielką, ciężką torbę, żeby teraz wrócić z nią do domu. Sami powiedzcie, czy nie działa to mobilizująco, żeby pójść w końcu i poruszać się na basenie w rytm muzyki lecącej z głośników. Teraz można skorzystać z tak zwanych wodospadów masujących, bąbelków na cellulitis i innych hydro masaży. Daje to gwarantowany relaks.
    Po tak spędzonym wieczorze przeznaczonym wyłącznie na kultywowanie mojego jakże pięknego ciała, myję się wcierając po kąpieli antycellulitisowe kremy oraz nawilżające balsamy. Oczywiście włosy wymagają największej pielęgnacji, przeróżnymi maseczkami i ampułkami.
    No i niech żadna z Was nie powie mi, że nie czuje się wtedy prawdziwie nowoczesną, piękną i ponętną, całkowicie zrelaksowaną kobietą.

  28. komentarz: by wladzia 25.04.2010 20:32  

    Mój codzienny sposób na doskonały nastrój, to dużo czekolady i trzy godziny jazdy na rowerze. Dziwne ? Zaraz wszystko Wam wyjaśnię.
    Mam już prawie 67 lat, a każdy mi daje 45, no do pięćdziesiątki maksymalnie. W końcu zaczęłam zastanawiać się nad codziennie zadawanym mi pytaniem przez znajomych: „Co Ty takiego robisz, że tak dobrze wyglądasz?”
    I doszłam właśnie do powyższego wniosku. Jem dużo czekolady i jeżdżę na rowerze. Jaki wpływ ma czekolada na nasz organizm? Na mnie działa odstresowująco, wszelkiego rodzaju stresy, zatargi, zwady – po prostu przełykam kostką czekolady. Ona wyrównuje poziom mojej adrenaliny i mojego wzburzenia, a niestety żyjąc w takim szybkim tempie jakie narzuca nam świat jesteśmy narażeni na duże dawki stresu. Zapewne każdy z Was powie teraz, ze przecież od tego się tyje. Tak drogie Panie macie rację, ale tyje się tylko wówczas, kiedy się nic nie robi, jeśli chodzi o wyczyny sportowe. Nie wymagajmy od siebie dużo, rower nie jest przecież, aż takim dużym wydatkiem, a potrafi umilić podróż. Po co wsiadać w autobus czy samochód skoro można pojechać do parku czy na Starówkę na rowerze. Trzy godziny to nie dużo, a po tak wyczerpującym treningu warto jeszcze wieczorkiem wejść do gorącej sauny. I tu tkwi cała tajemnica mojej urody. Całe życie regularnie dwa razy w tygodniu po wysiłku fizycznym chodzę do sauny, ale na tym nie koniec. Używając głęboko nawilżających maseczek nasza skóra w saunie nawilża się dogłębnie dając elastyczny i delikatny wygląd. Maseczki nie dotyczą tylko twarzy, można je, również aplikować na włosy, wzmacniając ich strukturę, cebulki i również na całe ciało. Poza tym używam również olejków do aromaterapii. Każdy zapach ma inne właściwości np. sosna bardzo uspokaja i odstresowuje, pomarańcza natomiast bardzo pobudza, dodaje energii i witalności. No, ale moje Panie na zakończenie nie ma to co dobry masaż , ale wykonany nie przez byle kogo, ale przez silne, męskie ręce oczywiście mojego męża, a jeśli go nie macie to może chłopak, narzeczony albo po prostu przystojny masażysta z pobliskiego ośrodka rekreacji. Wtedy to dopiero czuję się nie tylko jak nowoczesna kobieta, ale jak nowo narodzona.

  29. komentarz: by mariobi1 25.04.2010 20:33  

    Jak to już naukowo stwierdzono, mężczyzna nie musi się malować , maseczkować, ponieważ z natury jest już ładny, stworzony na obraz „Najwyższego”. No, ale nie będę ukrywał, że po trzydziestce to nawet model musi poprawić swoje mięśnie a brak energii doskwiera coraz częściej. Relaks w wyobrażeniu mężczyzny, to chyba zdrowa, silna, umięśniona sylwetka, ogolona twarz (o co nie jest trudno się postarać) i dobry humor. Każda kobieta to lubi. Niestety w zapędzonej Warszawie, w korkach i smogu nie wygląda to za ciekawie. Co zrobić? Najlepszy jest kumpel, jak już się umówisz na wieczór na squosza to nie wypada odmówić. Pomyślicie sobie, że latanie za gumową piłeczka nie jest męczące, więc spróbujcie sami. Poszedłem raz, spojrzałem na salę i pomyślałem, że przecież ta sala jest za mała, nawet się nie nabiegam. I oczywiście przeliczyłem się. Po 6 minutach moja koszulka była mokra a ja czerwony jak burak. Załamałem się totalnie stwierdziłem, że jestem ignorantem sportowym, bo po paru minutach lało się ze mnie jak w 30 stopniowy upał. Ale okazało się, że tak to właśnie ma wyglądać. Polecam wszystkim Panom i Panią też, kondycja gwarantowana, nogi umięśnione jak kamienie a ręce odpadają przez pierwsze 2 tygodnie. Po tym okresie czujemy się naładowani energią i tryskamy nią jak zwiewne motylki. Muskularni, wysportowani, żywiołowi no i mamy dobry humor, bo straciliśmy parę kilo nadwagi, co u mężczyzn po 30-ce jest tendencyjne. W lato oczywiście można też grać w squosza, ale, po co skoro jest tenis ziemny, a przy okazji dotlenimy nasze szare komórki.

  30. komentarz: by Izetka 25.04.2010 21:57  

    Mój ulubiony domowy rytuał pielęgnacyjny to moje minispa. Poświęcam na niego od 0,5 do 1,5 godziny, i dzięki niemu po zmęczonym dniu czuję się jak nowo narodzona. Bardzo ważna jest cała otoczka każdego z zabiegów, odpowiednio dobrane kosmetyki i zapachy sprawiją, że moje myśli szybują wysoko ku obłokom.
    Aktywne substancje organiczne, zawarte w preparatach do zabiegów, zaspokajają subtelne potrzeby ciała, zmysłów i emocji. Wykwintne olejki eteryczne zawarte w kosmetykach i unoszące się z kominka podczas zabiegu, wprowadzają mnie w błogi nastrój. W zmysłowej atmosferze wyrafinowanych woni łatwo przenikają w głąb skóry cenne substancje odżywcze. Masaże aromaterapeutyczne stanowią integralną część każdego zabiegu. Masaż nie tylko gruntownie rewitalizuje skórę, ale także wyzwala stłumiony potencjał instynktów obronnych ciała, usuwa skutki stresu i wprowadza w przyjazny świat pogodnych uczuć. Mój Rytuał Piękna to specjalnie przygotowane zestawy zabiegów. Na początek zapalam świece (koniecznie naturalne – sztucznie aromatyzowane mogą być szkodliwe dla zdrowia!), wrzucam do wanny pachnące płatki kwiatów, włączam cichą muzykę i proszę rodzinę, aby mi nikt nie przeszkadzał. Następnie biorę kąpiel i robię sobie peeling ciała. Porządnie masuję ciało cukrowym scrubem, a potem wlewam do wanny ciepłą wodę i siedzę w niej (bez spłukiwania scrubu), aż się peeling rozpuści się na mojej skórze (to dobry moment na relaks). Po wyjściu z wody osuszam skórę, oklepując ją ręcznikiem (bez tarcia). Czasami do kąpieli wlewam trochę aromatycznej oliwki natłuszczającej. Następnie przechodzę do pielęgnacji włosów. Obowiązkowym punktem mycia głowy jest jej masaż. Taki masaż pobudza krążenie w skórze, stymulując cebulki włosów do wzrostu. Włosy masuję po umyciu lub po nałożeniu na nie maski. Moje Spa dla dłoni i stóp to też ważny moment. Należy im się chwila odpoczynku. Masuję dłonie i stopy peelingiem, a potem nakładam na nie maskę, nie zwykły krem – wystarczy 5 minut, aby wchłonęły składniki odżywcze i nawilżające (czasami na ten czas nakładam bawełniane rękawiczki i skarpetki – kolejny dobry pretekst, aby oddać się nicnierobieniu, czyli relaksowaniu np. w otoczeniu ulubionej muzyki). Prosty masaż pleców (często całego ciała) kończy mój seans spa i wprowadza mnie w przyjemny błogi nastrój. Wtedy proszę o pomoc mojego mężczyznę – kładę się na łóżku, a on masuje mi plecy, barki i kark. Wiecie jakie to przyjemne!

  31. komentarz: by monia 26.04.2010 10:24  

    GABLOTKA W MOIM POKOIKU MA KOSMETYKÓW BEZ LIKU,BO JAK KAZDA KOBIETA LUKSUSU POTRZEBUJE BO ON MNIE ODBUDOWUJE,RYTUAŁ PIELĘGNACJI TO NIE TYLKO RANO OBOWIAZUJE I TAKZE WIECZOREM NA MOJEJ TWARZY GUSTUJE,MOJ MAŁY POKOIK MA SWOJĄ TOALETKE NA NIEJ ZNAJDZIESZ DO MALOWANIA OCZU KREDKĘ,TUSZDO RZES TO PODSTAWA MOJEGO MAKIJAZU I OD RAZU DODAJE MOJEJ TWARZY WYRAZU,NO OCZYWIŚCIE ODPOWIEDNI KREM POD OCZY SIĘ TAM ZNAJDUJE KTÓRY LAT MI ODEJMUJE,MASECZKI TO CO UWIELBIAM ROBIC PRZYNAJMNIEJ RAZ W TYGODNIU ,LAKIERY DO PAZNOKCI I ODZYWKI DO WŁOSÓW DZIENNIE UZYWAM I WTEDY RYTUAŁ CODZIENNOŚCI ODBYWAM,DEPLACJA WŁOSÓW TEZ SIĘ ODBYWA ALE CZASEM MINA JEST PRZY TYM KRZYWA ,BO STRZSZNIE TO BOLI BO NIE KAZDY MASZYNKA WŁOSY GOLI,OD CZASU DO CZASU WŁOSK RUSZA DO AKCJI I WTEDY W POKOJU SA PISKI I WRZASKI ,NO W KOŃCU KOBIETY TO TAK MAJA ZE NA WSZYSTKIE ZABIEGI SIĘ ZGADZAJA ,

  32. komentarz: by marcellka 26.04.2010 10:52  

    Rytuał dla urody,który stosuję codziennie jest uśmiech dziecka,to jak ono patrzy na mnie,jak pokazuje swoje dwa ząbki jest niesamowite i to sprawia,że czuję się piękna,dumna i pełna energii.

  33. komentarz: by izasadok 26.04.2010 12:01  

    Moja skóra jest wrażliwa i delikatna,
    dlatego na podrażnienia niestety bardziej podatna:(
    Szczególnie skóra dłoni jest narażona na wysuszenie,
    więc ważne jest jej nawodnienie i natłuszczenie!
    Naturalna warstwa lipidowa skóry dłoni nie jest wystarczająco szczelna
    i łatwiej przenika przez nią w głąb skóry każda bakteria bezczelna!
    I inne szkodliwe zanieczyszczenia, substancje chemiczne w głąb przenikają
    i do rozwoju różnego rodzaju zmian skórnych doprowadzają!
    Dochodzi do pęknięć skóry, łuszczenia,
    podrażnień i zaczerwienienia.
    Dlatego często moczę dłonie w ciepłej oliwie z cytryną,
    z nadzieja, że problemy suchego naskórka dłoni miną!
    I ten rytuał moczenia dłoni na trochę pomaga,
    ale to dużo czasu i poświęceń wymaga.
    Ja natomiast jestem kobietą, która jedzie przez życie ekspresem,
    co wiąże się z ciągłym brakiem czasu i wielkim stresem.
    Zmywarki też narazie zatrudnić nie mogę,
    więc niszczę dłonie zmywając naczynia i przestępując z nogi na nogę!
    Jednak odkryłam na te moje problemy pomysł nowy,
    będę używać na dłonie krem żurawinowy!

  34. komentarz: by kikrame 26.04.2010 14:03  

    Mój ulubiony rytuał urodowy nazywa się czekoladowy, oczywiście najpierw dużo czekolady jem, potem się nią peelinguję, kąpiel też czekoladowa a następnie masło czekoladowe idzie w ruch i smaruje nogi, brzuch. Po zabiegu takim na skakance skaczę. To przyjemność jest dla zmysłów i dla ciała

  35. komentarz: by Dark_Reaver 26.04.2010 14:27  

    Gdy rano wstaje do łazienki się udaje. Głowę unosząc spoglądam w lustro nie chętnie. Widzę człowieka zaspanego, zarośniętego i rozczochranego. Naprawiać ten stan muszę co rana. Pierw przemywam twarz wodą. Następnie kremem do golenia ją smaruje po czym maszynką do golenia golę zarost cały. Lecz podczas golenia często we krwi upaćkam się cały. Nim krew wypłynie, nim tętnice porozcinam biorę waciki i tamuje me krwotoki. Piękne białe skrawki później zdobią mą twarz. Lecz to nie koniec męk moich! Po goleniu przychodzi czas na dezynfekcje ran poniesionych podczas boju mego. Woda pogoleniu litości nie zna. Ochlapując się nią wydać z siebie można tylko przeraźliwy krzyk. Pokuta za grzechy wszelkie. Gdy krew przestała płynąć, a twarz piec ujrzałem innego człowieka. Ogolonego! Wygląd mój zaczyna przypominać ludzki. Pozostało posmarować się kremem do twarzy, umyć zęby i wyruszyć w miasto. Tak się kończą moje rytuały codzienne.

  36. komentarz: by cropka 27.04.2010 01:48  

    … Jeszcze na pograniczu dwóch światów, zanurzona w słodkim, sennym niebycie, czuję delikatne muśnięcie na karku, tuż u nasady włosów… Zaraz potem słyszę Jego kroki po kuchni. Podśpiewuje pod nosem, zapach Jego ciała uroczo komponuje się z zapachem świeżo zaparzanej właśnie kawy. Energicznym ruchem biodra zatrzaskuje lodówkę, wie, że moja kawa musi być z ciepłym mlekiem i… Jego ciepłym uśmiechem. Gdy mamy wolny dzień, przynosi mi kawę do łóżka – wtedy smakuje najlepiej. Otulona, jeszcze pachnącą snem, kołdrą, biorę od Niego ulubiony kubek, patrząc Mu przy tym głęboko w oczy.
    ” Ślicznie uśmiechałaś się przez sen”, mówi On z tym swoim lekko – kpiącym akcentem. Usta, jeszcze nabrzmiałe od Jego nocnych pocałunków, przybliżam do gorącej krawędzi… Zapach, zmysłowy urok i ulotność tej chwili, to magia, którą tylko On potrafi wyczarować dla mnie w codziennym pędzie. Taki poranek daje energię i wspaniały nastrój na cały dzień…
    I choć mówią, że kawa jest niezdrowa, to właśnie ona zapewnia mi ten rytuał, który dla mojej urody jest po prostu bezcenny… Hmmm… A może to nie chodzi o kawę ;)

  37. komentarz: by Patrycja 27.04.2010 09:22  

    „Co to jest rytuał? Ciało i wszystko, co z nim związane – ruch, krzyk, wygląd skóry, może służyć do wykonywania danego obrzędu. Są jednak rytuały, w których ciało nie jest tylko pośrednikiem między źródłem a celem, ale też celem samym w sobie.

    Jednym z takich rytuałów jest zmiana wyglądu ciała, poprzez modyfikowanie jego samego – chodzi tu o tatuaże oraz makijaże. Makijaż to obrzęd zapoczątkowany przez dawnych Egipcjan. Na płaszczyźnie powierzchownej ma upiększyć kobietę, na głębszej – stanowi o odrębności płci, a także do pewnego stopnia pozwala na podejmowanie gier z partnerem”.
    To jest to co działa od dawna, a kobiety niezmiennie stosują po dziś dzień. Makijaż jest dla mnie totalnym fenomenem. Różne rytuały się zmieniały, a ten pozostał. Jest też moim ulubionym. Nigdy nie zmieniłabym codziennego makijażu na makijaż permanentny. Codzienny make up to przecież sztuka tworzenia…Najpierw myję twarz pianką antybakteryjną, delikatnie osuszam ręcznikiem, stosuję odpowiedni tonik i krem. Po czym przystępuję do magicznych obrzędów trochę korektora i bazy, trochę podkładu w kremie, trochę pudru lub bronzera…a potem róż oczywiście. Na powieki też trochę bazy pod makijaż a potem ładna kreska w kolorze pasującym do stroju i humoru. Do tego ładne cienie – najczęściej w 2 kolorach. Na koniec elegancko wytuszowane rzęsy. Mimo, że na codzień stosuje te same obrzedy makijaż zawsze wychodzi troszkę inny.
    Przecież jest tyle kolorów i możliwości – oto moja mała magia rytuału na każdy dzień.

  38. komentarz: by helas 27.04.2010 14:28  

    Żeby mięć piękne ciało to trzeba przede wszystkim dbać o swoją skórę. Troska o nią jest dla mnie jak rytuał, którego ostatni etap kończy się osiągnięciem pięknego i zdrowego wyglądu. Mimo, że żyję w ciągłym biegu,zawsze poświęcam choć parę chwil na drobne zabiegi w zaciszu własnej łazienki.A jak wydobywam jej naturalne piękno – to nic prościejszego, raz na tydzień lub dwa robię sobie różne zabiegi pielęgnacyjne na skórę . Biore kapiel z odprężającymi olejkami eterycznymi by sie wyciszyć i pozwolić sobie na relaks, gdy już się odpręże w wannie nadchodzi czas na dokładny peeling całego ciała. Gdy stary naskórek to już przeszłość biorę balsam, najcześciej ujędrniający by nadać skórze sprężystości, gładkości, swieżości. Balsam musi wchłonać w skórę, wiec mam czas by zadbać o twarz. Na sam początek żel oczyszczający, który oczyszcza skóre twarzy i nadaje rześkości. Po żelu stosuje tonik oczyszczająco-kojący po którym skóra staje się promienista i gładka. Oczywiście dbam również o kondycje mojego ciała staram sie biegac dwa razy w tygodniu, robię sobie dugie spacery z psem, Taka pielęgnacja mojej skóry wystarcza, żebym promieniała naruralym blaskiem.

  39. komentarz: by ewanna 27.04.2010 18:38  

    Proszę Ojca zgrzeszyłam. Pychą, bo poświęcałam tyle czasu na dbanie, o coś tak trywialnego, jak uroda. Chciwością, bo tyle wydaję: na kremy, maseczki, peelingi, balsamy… Wiem, że mogłabym dla dziecka, ale skoro nie mam? To może można… Jak ksiądz myśli?
    Czy to już koniec? Nie! Nieczystością, bo wie ksiądz, jak na mojego chłopa działa widok mnie i tych balsamów. A może i czystością – bo te peelingi pod prysznicem, te pieniące się balsamy, te zapachy… Ale do grzechów wracając. Zazdrość. Wie ksiądz, zazdrosna jestem. O to, że tyle tego jeszcze stoi na półkach, w drogeriach, perfumeriach, a ja tylko do pierwszego do pierwszego… I to nieumiarkowanie, bo ja bym chciała więcej balsamów, nowych kremów, pachnąć przy każdej żyłce innym perfum, bo tyle tego wszystkiego Pan Bóg najlepszy dał nam, no i laboratoria też, a ja nie mogę z tego wszystkiego skorzystać.Irytuje mnie to, wie ksiądz. Gniewa. Tak, wiem, to też grzech.
    Pyta ksiądz czy jestem leniwa? Absolutnie nie!!! Wie ksiądz ile pielęgnowanie urody wymaga pracy… Nie ma ksiądz zielonego pojęcia!!!
    Czy żałuję? Ojciec chyba żartuje. Poprawy też uczciwie nie mogę obiecać… Bardzo bym chciała, ale…

  40. komentarz: by ania_jukej 27.04.2010 21:56  

    Mój ulubiony rytuał dla urody ma miejsce zawsze w sobotni poranek.
    Najpierw zmiękczam skórę dłoni robiąc im kąpiel z dodatkiem płynu do kąpieli mojej córki.
    Następnie funduję im peeling,aby były gładkie i super aksamitne.
    Teraz kolej na grubaśną warstwę kremu o właściwościach nawilżających i kojących.
    Jeszcze tylko specjalne rękawiczki i … budzę rodzinkę zaganiając ją do sprzątania.
    Ja ze słuchawkami na uszach laduję na kanapie.
    No bo jak mam im pomóc?W rękawiczkach?Pfff…
    :) I to jest mój ulubiony rytuał dla urody :)

  41. komentarz: by mika19 27.04.2010 22:40  

    Aktywny weekend!
    Składniki:
    wycieczka nad polskie morze
    dużo humoru
    trochę wigoru
    towarzystwo odlotowe
    i hasło ortograficzne:
    Morze na wszystko pomoże!

  42. komentarz: by borian 07.05.2010 15:37  

    Mój wieczorny rytuał dla urody stosuje w soboty bo wtedy mam czas na relaks i zapominam co to codzienne kłopoty.
    W pierwszej kolejności na cerę maseczki z sezonowych owoców i warzyw nakładam, dynia, morele, awokado i różne inne cuda z pobliskiego warzywniaka
    Jak się okazuje ogórki na twarzy nie tylko w komediach romantycznych zdają egzamin gdyż ja na mą tłustą cerę nakładam je z ogromnym powodzeniem .
    Zbawcza moc peelingu jest nie do podważenia więc następnie miksturę z brązowego cukru i oliwy przyrządzam i przy sobotniej kąpieli całe swe ciało nim „urządzam”
    Na dłonie z powodzeniem parafinę z apteki stosuję i potem masaż pięknymi i gładkimi rękami mężowi wykonuję
    Siła natury nie ma sobie równych więc korzystam z niej nałogowo i z podziwem patrze na me ciało pięknie wygładzone.

  43. komentarz: by ulmich 13.05.2010 11:24  

    Czy będą ogłoszone wyniki konkursu na forum?

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>