Spasłam się
Niepostrzeżenie, nieoczekiwanie, niewiarygodnie… Spasłam się. I, Mili Moi, lato nadchodzi, sezon bikini blisko, a ja, jak w starym dowcipie, boję się, że Greenpeace wrzuci mnie w lipcu do morza… Spasłam się.
A więc dieta. Sama juz nie wiem, 1000 kalorii, Montignaca czy tysiąca wysp. Może wszystkie jednocześnie? I do tego stare, sprawdzone, studenckie sposoby…
Co ja gadam. Stary studencki sposob to było wydać kasę na spódnicę zaoszczędzając na grahamce. Suchej, rzecz jasna. To juz nie czasy studenckie. Motywacja nie taka, konkurencja nie taka, kasa na szczęście większa, przemiana materii mniejsza…
A więc rano – jogurt z otrębami. Jogurt naturalny (eliminujemy cukry), otręby bez dodatków. Do tego mieszanka ziół: po 50 gramów pokrzywy, liści maliny, mięty, melisy, serdecznika, korzenia lukrecji, mniszka lekarskiego
pić 6 tygodni, przerwa 7 dni i od nowa 6 tygodni
3 x dziennie, 1 łyżka stołowa na kubeczek, 3 kubeczki dziennie.
Na przekąskę – pieczywo, ale Wasa, przegryzane tabletkami chromu (zmniejsza apetyt na słodycze, które – jak widzę – to kwicę. Z minusów – rakotwórczy.)… Na obiad – ryby. Kupiłam całą siatkę. Oderżnęłam im łby, wyprułam flaki. Zamroziłam.
Warzywa gotowane na parze z chudym jogurtem i pieprzem (pobudza przemianę materii, podobnie jak gorczyca, a więc duuuuuuuużo musztardy).
Suplementy diety. Np. Lipotrim. Sprawia, że tłuszcz się nie wchłania.
Można pić jeszcze ocet. Ale chyba wymiękam.
Gagatka, z okazji Dnia dziecka życz mi szczupłej sylwetki…
komentarz: by anoriell 01.06.2010 23:51
Tylko po tym occie i chlebku wasa nie nabaw się efektu jojo ;P
komentarz: by gagatka 02.06.2010 11:32
A życzę, co mi szkodzi. Ja w diety nie wierzę, bo od nich dostałam anoreksji, jak malarii od komarów. Wierzę za to w machanie rączkami i nóżkami, do oporu.
komentarz: by mrugacz 03.06.2010 19:25
ja na białkowej diecie jestem, ona zaskakująco naprawdę działa. no i biegam. siłowniowo. w 2 mce – z 64 na 58. jak dla mnie wyczyn, bo nigdy nie schudłam ani kilo, zawsze tyłam ;p
komentarz: by Nefretete 05.06.2010 15:33
Dorzuć ćwiczenia i obędzie się bez efektu jojo
no i zasada- nie żreć a jeść