18 Sierpnia 2010

Nadmiar seksu prowadzi do krótkowzroczności. Nie w przypadku Sashy Grey

autor: Mateo, dział: Obrazki, godz. 15:58

Kiedy przeczytałem w Wysokich Obcasach* tekst poświęcony robiącej furorę gwiazdce porno o pseudonimie Sasha Grey poczułem się najpierw lekko wstrząśnięty, a następnie zmieszany tym, czego się o tej młodej Pani dowiedziałem.

Nie tylko rewolucjonizuje ona branżę filmów dla dorosłych poprzez swoje bezkompromisowe podejście do obowiązków zawodowych, ale także bierze udział w akcjach charytatywnych, gra w „normalnych” filmach, jest liderką zdobywającego coraz większą popularność zespołu muzycznego i… żyje w szczęśliwym związku ze swoim partnerem.

Czy to znak naszych brudnych, zepsutych czasów. Czy Sasha Grey to współczesna kobieta renesansu, która w świadomy sposób posłużyła się dostępnymi jej zasobami, aby znaleźć się na szczycie? Sama zainteresowana konsekwentnie realizuje swoją strategię, cieszy się swoją pracą i osiąga z niesamowitą skutecznością założone cele. Jawi się przy tym jako osoba nietuzinkowa – nie tylko w kontekście zupełnego braku seksualnych zahamowań. Przedstawia się jako: artystka, aktorka porno i… egzystencjalistka. Wśród swoich zainteresowań wymienia: sztukę (performance, Bauhaus, francuskie kino Nowej Fali, projektowanie graficzne), psychologię Carla Gustava Junga, modę, sztukę makijażu i 30-letnią whisky. Na liście jej ulubionych autorów są: Nietzsche, Sartre, Yeats i Anais Nin. Ostatnio wzięła udział w kampanii PETA na rzecz sterylizacji psów i kotów.

Wszystko wskazuje na to, że Sasha nie tylko robi karierę, ale świetnie się przy tym bawi. Do wszystkiego doszła pracą swoich rąk i innych części ciała. Kto wie, może wkrótce pójdzie o krok lub kilka kroków dalej i usłyszymy o niej w zupełnie nowych i niespodziewanych kontekstach?

W przypadku tej młodej dziewczyny podziw miesza się z poważnymi wątpliwościami. Czy można osiągnąć sukces w taki sposób? Czy rzeczywiście jest to droga na skróty? Niektórzy tak twierdzą, ja się do nich nie zaliczam. Życzę Sashy wszystkiego dobrego, gratuluję siły, ale nie jestem pewien, jak się to wszystko skończy. Z drugiej strony nie jestem pewien, czy jej ewentualny sukces nie będzie szkodliwy społecznie. Tak jak wspomniałem na początku – mój męski umysł jest wciąż wstrząśnięty i lekko zmieszany.

*W ramach „krzewienia otwartości i przyjaźni damsko-męskiej” podejmuję działania mające na celu jak najlepsze poznanie i jak najpełniejsze zrozumienie drugiej strony. Jednym z takich działań jest lektura prasy kobiecej (okazuje się, że na swój sposób ciekawej ;-) .
EN_00308176_0001

1 komentarz »

  1. komentarz: by RAFi 18.08.2010 19:54  

    To się wszyscy w Polsce nagle obudzili z Sashą Grey. Tradycyjnie z kilkuletnim opóźnieniem. ;)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>