Wielki come back włosów…
…no zgadnijcie jakich? Oczywiście tych, których z lubością i pewną dozą obrzydzenia się wciąż pozbywamy.
Ludzkość, a przynajmniej kobiety, zaczęły się golić gdzieś w okolicach 3000 lat p.n.e. w Egipcie, gdzie gładka skóra wyznaczała tzw. status piękności. No ale tak na poważnie moda na brak włosków tu i ówdzie zaczęła się rozkręcać w połowie XX wieku: w jednym z zeszytów „Harper’s Bazaar” na reklamie do obiektywu wyginała się modelka z podniesionymi do góry ramionami, prezentująca z dumą wygolone pachy. Oto nowa jakość – żadnych kompleksów z pokazywaniem świeżej, nieklejącej się i pachnącej pachy. Włosy dostały w tym momencie etykietkę niehigienicznych, po prostu obleśnych. Kobiety zaczęły podnosić więc ręce o wiele chętniej, choć wcześniej – gdyby nie reklama w luksusowym i cenionym magazynie – wcale im nie przeszkadzał ten busz. No ale moda, moda, moda jest najważniejsza.
Aktorki porno poszły dalej: okolice ich łona zaczęły lśnić włosowym pustostanem, a potem fantazyjnymi wzorkami, które udało się wyczarować z pokręconego owłosienia w tych okolicach. Łysa kobieta też przestała ludzi dziwić, choć akurat te włosy na ciele pań ceni się w kulturze najbardziej. Mija więc pół wieku od pokazania się tej reklamy, a my nadal łazimy coraz bardziej gładcy. Niektórym to jednak przeszkadza, bo jest to – bądź co bądź – niezbyt naturalny stan ludzkiego ciała. Włosów się boimy, brzydzimy i następnie pozbywamy, choć często ta strata boli przy zastosowaniu mechanicznej depilacji. Tych w nosie i uszach także nie chcemy. Bez sensu, ale tak przecież każe moda.
Niektórzy jednak postanowili się zabawić zwyczajnie konwencją i reanimować wyrwane wraz z cebulkami podczas operacji depilatorem włosy na ludzkim ciele. Powstała więc bielizna o niewinnej nazwie The Hairy Collection, na której widok niektórym włos się zjeży tam, gdzie go jeszcze mają. A niektórym zwyczajnie się ona spodoba. Wystarczy włożyć takie majtki z nadrukowanymi na nich włoskami łonowymi lub legginsy z bujnym włosem i poczuć się jak… hm, chyba jak człowiek. Sami zresztą oceńcie ten powrót do naturalności, który przejawia się już nie tylko w deptaniu płyty CD z najnowszą wersją Photoshopa.

komentarz: by Stanky 22.08.2010 19:27
Chyba jednak wolę bez włosów…
komentarz: by gagatka 23.08.2010 08:50
Jak mówi mój luby, krzaki są niesprawiedliwe, bo to kobieta zdejmuje majtki a i tak nic nie widać.
komentarz: by Jajcuś 23.08.2010 11:23
A ja tam jestem fanem futerka… wręcz bardziej jest wtedy co oglądać, a nie tylko jakieś fałdki skóry
Łyse glace też są średnio pociągające…
A wracając do majtek… te na obrazku wydają mi się obrzydliwe. Włoski ok, ale z właściwej strony majtek!