23 Sierpnia 2010

Kobieta skorygowana dla pana?

autor: gagatka, dział: Obrazki, godz. 08:51

Jaka jest kobieta – każdy widzi. Albo może widzimy jaka chciałaby być raczej. I tylko w której tu się zakochać?

W tej pryszczatej, o jasnych rzęsach, mysich włosach i wystającym brzuchu? Wszystko na pewno nieoszukane, 100% autentyczności. Czy w tej wypudrowanej, umalowanej, przefarbowanej w wyszczuplających majtkach? Przynajmniej do czasu aż bielizny się nie zdejmie a make-up’u nie zmyje.

Zasadniczo łatwiej zakochać się w tej drugiej, a potem siłą ducha przetłumaczyć otłumanionemu męskiemu mózgowi, że tak naprawdę kochamy tą pierwszą wersję, bo to przecież jej prawdziwe „Ja”. Problem w tym jednak, że choć szarą materię da się namówić na dużo i nawet wałeczki mogą być nagle kochane, w jakiś sposób ciężko zaakceptować panom łgarstwo. Myślę tutaj o procesie transformacji, który jest naprawdę odpychający.

Dobra jeszcze nie jest źle oglądać jak ktoś sobie spiralą namaczaną w asfalcie gmera w oczach. I zasmarowuje krostki zieloną mazią. I siedzi dwie godziny w worku na głowie. I jeździ żyletką po nogach. Nic to uroczego, woleli by tego nie oglądać, ale da się przełknąć.

Ale już pomysł, że idziesz z kobietą do łóżka, a ona zdejmuje peruczkę, odczepia rzęsy i zwleka z siebie kombinezon narciarski tłmaszący jej grube udka jak jelito kiełbaskę a ze stanika wylewają się dwie bezkształtne masy… to już znieść bardzo trudno.

Tymczasem, taka na przykład bielizna korygująca cieszy się na całym Zachodzi olbrzymią popularnością. Kobiety chętniej niż koronkowe stringi kupują babcina majtasy od pół uda do pępka, które owszem są anty-sexy, ale schowane pod sukienką stwarzają prawdziwą fatamorganę. Wyszczuplają, ugniatają, wypychają, podkreślają – kobieta wygląda w tym naprawdę apetycznie.

Pytanie więc do panów – jak bardzo zniechęci was widok kombinezonu pod małą czarną? Czy może nie wolelibyście, aby wasze nie do końca idealne żonki brylowały w towarzystwie kształtami bogini wciśniętym w bawełniany kondom? Czy taką manipulację można wybaczyć?

2 komentarzy »

  1. komentarz: by mania z miasta Wro 23.08.2010 09:28  

    Jak dla mnie (choć jeszcze – chyba – takie cuda nie potrzebuję) taka bielizna to naprawdę świetna rzecz. Nie tylko dla facetów, także dla samych pań, które ją noszą. Bez cięcia, znieczulenia, sztucznych silikonów można czuć się naprawdę świetnie w swoim ciele! A najlepiej promował taką bieliznę swego czasu Gok Wan, w uroczy (i skuteczny!) jak zwykle sposób.

  2. komentarz: by Nefretete 23.08.2010 21:54  

    Phi… kombi kombiakiem- dla leniwych :P
    Siłownia, bieganie, brzuszki- i nie trzeba w takie usrojstwo wciskać się :)

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URI.

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza do wpisu

Jeśli chcesz, możesz użyć następujących znaczników: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>