Jak to funguje ? czyli czeskie początki
Na początku oznajmiam uroczyście, że osiadłam po drugiej stronie lustra i od tej pory będę pisać dla Was z czeskiej Wysoczyzny. Poza wyciskającym ostatnią łzę z oczu językiem jest tu trochę jak w Krainie Czarów, trochę PRL-owo i trochę swojsko. W sumie mieszanka całkiem przyjemna ? … (więcej…)