Podróż czerwonego balonika
Kino jest po to, żeby móc uwierzyć w świat obiektywny, który jest poza kinem; wejść w skórę innego człowieka, którego obserwujemy na ulicy.
Hou Hsiao-hsien (więcej…)
Kino jest po to, żeby móc uwierzyć w świat obiektywny, który jest poza kinem; wejść w skórę innego człowieka, którego obserwujemy na ulicy.
Hou Hsiao-hsien (więcej…)
Obejrzałam “2012″ i jest do d…, albo jeszcze gorzej. Proponuję za to się cofnąć 6 lat wstecz i obejrzeć wspaniale erotyczny film “Shortbus” - mój nowy top 10.
(więcej…)
Składniki: ryż, liście nori, wasabi, imbir, sezam, ocet winny, sos sojowy i wszystko, co masz w lodówce. (więcej…)
Premiera zaczęła się prawie dokładnie o 19.00 w Klubie Podróżnik w centrum Warszawy. Właściciela tego klubu zauważyłam od razu, bo nosił węża na szyi. Wąż był zielony i namalowany na czarnej koszulce, ale robił wrażenie.
– Pisze o swoim wieczorze autorskim Beata Pawlikowska.
Proszę Państwa, zamiast sześciopaku piwa warto nabyć pięciopak filmów Jimiego Jarmuscha. (więcej…)
Czyli pisana przez kobiety, dla kobiet i o kobietach. Czyli dla odbiorcy, albo może raczej, zgódźmy się na to słowo, odbiorczyni, która nie odróżnia samolotu od helikoptera i klucza francuskiego od miłości francuskiej. (więcej…)
Zupełnie nie wiem, na jakiej zasadzie dobraliśmy sie z moim mężem. Nie podobają nam się te same książki, mamy zupełnie różny gust filmowy, on lubi, o zgrozo, komedie romantyczne, ja nie stronię od ambitniejszego kina. W życiu nie wysłuchaliśmy do końca razem tej samej płyty. Ja kocham morze, mój mąż uwielbia góry, a więc i z wyborem miejsca na urlopowanie mamy problem. Ale Harakiri to film, który nas pogodził. (więcej…)
Jadę warszawską wukadką niby powieściowa Judyta do Milanówka przeprowadzić wywiad z Katarzyną Grocholą. Pani Kasia obiecała, że wyjdzie po mnie na stację. Kiedy wreszcie docieram pod jej dom, uderza mnie jego ciepły, niepowtarzalny klimat. Kuchnia z babcinym kredensem. Spiżarnia, którą rejestruję kątem wścibskiego oka. Całkiem spora biblioteczka. Dostaję herbatę w komunistycznej szklance ze spodeczkiem. Kaśka Grochola zapala Malborasa. Ma na sobie czerwony sweter. Potrząsa seksownie burzą czarnych loków. Zaczynamy rozmawiać. (więcej…)