Szczastlywoj, cz.2
Chcecie posłuchać o Ukrainie? Tak? to posłuchajcie… Nie? No cóż, posłuchajcie tak czy owak. (więcej…)
Chcecie posłuchać o Ukrainie? Tak? to posłuchajcie… Nie? No cóż, posłuchajcie tak czy owak. (więcej…)
Nie tylko Gagata miewa czeskie konotacje. Mój ślubny urodzony pod granicą z Pepiczkami, wyruszamy na święta w rodzinne strony, a w wolnej chwili udajemy się do Czech na mały shopping. (więcej…)
Zupełnie nie wiem, na jakiej zasadzie dobraliśmy sie z moim mężem. Nie podobają nam się te same książki, mamy zupełnie różny gust filmowy, on lubi, o zgrozo, komedie romantyczne, ja nie stronię od ambitniejszego kina. W życiu nie wysłuchaliśmy do końca razem tej samej płyty. Ja kocham morze, mój mąż uwielbia góry, a więc i z wyborem miejsca na urlopowanie mamy problem. Ale Harakiri to film, który nas pogodził. (więcej…)
Powróciłam właśnie z ponad dwutygodniowej mega wyprawy na Sycylię. Wszystko na ciele jeszcze kipi od wulkanicznej atmosfery… (więcej…)
Oddychanie niby czynność wrodzona, ale jak diametralnie można zmienić podejście gdy zmieniamy się w rybę. Zanurkować w Morzu Czerwonym - gwarantuję, że można się zakochać. (więcej…)
Nikt na całym świecie nie zna tylu bajek, co moja mama. Nikt nie zna tylu pięknych, ciekawych i śmiesznych historyjek. I choć czasem nie chce mi się przerywać zabawy, żeby wykonywać te wszystkie niepotrzebne zajęcia, jak sprzątanie zabawek, mycie się, rozbieranie, to zawsze lubię ten moment, kiedy leżę już w łóżku, a mama opowiada mi bajkę.
Wasza światowa korespondentka sponsorowaną przez Unię E. wróciła właśnie z Brukseli - miasta czekolady, piwa, rozgwieżdżonych niebieskich flag i setek tysięcy sztywnych garniturów. Sprawa będzie o hotelach i ich fortelach… (więcej…)
Wróciwszy z kolejnej podróży “by UE” znów jestem pełna ciepłych uczuć wobec naszych europejskich ziomków oraz morderczych zapędów w stosunku do palantów odpowiedzialnych za przemieszczanie się po naszym kraju… (więcej…)